3 DUŻE ŻALE, KTÓRE CZĘSTO MAJĄ BARDZO BRODACI MĘŻCZYŹNI

facial forest

Sam będąc brodatym mężczyzną, często wspominam pewne wydarzenia z przeszłości i żałuję, że nie postąpiłem nieco inaczej. Nie chodzi o nic poważnego ani ekstremalnego, a raczej o mój fatalny gust w ubiorze, brak stylu i szalone zarosty w okresie wczesnej młodości, szczerze mówiąc. Dlatego dzisiaj chciałem zwrócić uwagę na 3 rzeczy, których wielu brodatych mężczyzn często żałuje...

DLACZEGO NIE ZAPUŚCIŁEM TEJ WSPANIAŁEJ BRODY WCZEŚNIEJ?

Jedną z moich największych żalów jest to, że nie zdecydowałem się wcześniej zapuścić brody. Przez lata miałem tu i ówdzie niewielki zarost, ale nie był on tak bujny jak ta rudawa broda, którą dziś noszę z dumą.

Nie mogę przestać myśleć o tym, jak wspaniale wyglądałaby moja broda teraz, gdybym zapuścił ją wcześniej. Jestem prawie pewien, że osiągnąłbym już etap „czarodziejski”.

PATRZENIE NA ZDJĘCIA BEZ BRODY WYGLĄDA PO PROSTU DZIWNIE!

To kolejna myśl, która często pojawia się w mojej głowie. Kiedy wyjmujemy rodzinne zdjęcia, miło jest powspominać stare dobre czasy. Ale często myślę, o ile lepiej wyglądałbym, gdybym miał swoją ognistoczerwoną brodę na tym konkretnym zdjęciu. A dokładniej na zdjęciach ślubnych. Wyglądam prawie nie do poznania w porównaniu z tym, jak wyglądam dzisiaj, z moją bujną brodą. I to nie tylko dlatego, że jestem starszy. Tylko ja? Nie? Nie sądzę.

NASZE PIERWSZE PRÓBY Z BRODĄ CZĘSTO SĄ PRZYCIEKŁE!

Bądźmy szczerzy. Broda, którą teraz tak dumnie nosisz na policzkach, prawdopodobnie nie była twoją pierwszą próbą zapuszczenia zarostu, prawda?

Prawdopodobnie jako nastolatek zapuściłeś niewielki zarost, a może nawet brodę w stylu koziej bródki, aby dopasować się do swoich wątpliwych wyborów modowych. I bez wątpienia istnieje to jedno niezręczne zdjęcie, które Twoja mama ma jako dowód, że ten dawny Ty w ogóle istniał. Zazwyczaj pojawia się ono podczas

rodzinnych spotkań. Kiedy po raz pierwszy zapuściłem brodę, nosiłem krótką rudą brodę w stylu „chin strap”. Była dość swędząca, niezbyt ładna i wyglądała raczej na niedopracowaną. Na szczęście nie trwało to długo, chociaż na moim Instagramie nadal znajdują się zdjęcia, które to potwierdzają. Niech cię szlag, Insta!

Tak więc na tym kończymy dzisiejszy lekki wpis na blogu poświęcony brodom, moi futrzani przyjaciele i wielbiciele brody. Chcesz coś dodać? A może masz palące pytanie związane z brodą, które mogłoby stać się idealnym tematem przyszłego wpisu na blogu? Podziel się nim w sekcji komentarzy poniżej.

Do następnego razu, brodaci bracia, brodaci...