3 BŁĘDY, KTÓRE ŁATWO POPEŁNIA MĘŻCZYZNA Z BRODĄ

Kiedy Kermit Żaba z Muppetów stwierdził, że „nie jest łatwo być zielonym”, najwyraźniej nie miał pojęcia o trudnościach, z jakimi niemal każdy brodaty mężczyzna zmaga się na co dzień. „The Beard Struggle” może być naszym sloganem, ale trudności są jak najbardziej realne i dzisiaj chcę zwrócić uwagę na kilka z nich, mając nadzieję, że uda się je raz na zawsze wyeliminować. Zacznijmy więc od 3 błędów, które łatwo popełnia mężczyzna z brodą...

BŁĘDY W STRZYŻENIU SIĘ ZDARZAJĄ I MOGĄ BYĆ KATASTROFALNE W SKUTKACH! Strzyżenie naszych owłosionych twarzy może okazać się

dość trudnym zadaniem, co z kolei może powodować, że od czasu do czasu zdarzają się wypadki. Moja jedyna wielka wpadka miała miejsce na początku zapuszczania brody. Użyłem czegoś, co uważałem za niezawodną maszynkę do strzyżenia brody, ale okazało się, że była to maszynka do wyrywania włosów z twarzy! Dosłownie! Nowa

maszynka zaplątała się w moją dość długą brodę i zamiast przyciąć ją do pożądanej długości, wyrwała ją z mojego podbródka jednym bolesnym ruchem. Auć, to naprawdę bolało, jak można sobie wyobrazić.

ZAPOMNIŁEM NAŁOŻYĆ OLEJEK I BALSAM DO BRODY PRZED CIĘŻKIM DNIEM!

Wszyscy jesteśmy tego winni. Czas ucieka, a ty biegasz po domu jak szaleniec, spóźniając się do pracy. Kiedy już wychodzisz z domu i jesteś w drodze do miejsca, w którym musisz się znaleźć, sięgasz do kieszeni i zauważasz, że zapomniałeś nałożyć olejek i/lub balsam do brody i poświęcić chwilę na pielęgnację swojej wspaniałej brody.

Jeśli zdarza się to od czasu do czasu, nie jest to wielki problem, chociaż przez większość dnia będziesz miał raczej podrażnioną brodę, ponieważ prawdopodobnie będzie ona wyglądała na niechlujną, nieuporządkowaną, może trochę swędzącą i zaniedbaną. Jeśli jednak zdarza się to przez dłuższy czas, mogą pojawić się poważniejsze problemy, takie jak łupież w brodzie, elegancko nazwany „beard-ruff”, rozdwajające się końcówki i suche, łamliwe w dotyku włosy na twarzy.

Pamiętajcie więc, drodzy państwo, aby każdego dnia poświęcić trochę więcej czasu na dbanie o swoją uroczą, owłosioną twarz. W końcu wiecie, że ma to sens, a rezultaty z pewnością mówią same za siebie.

GOLENIE BRODY PO PIJACKIM IMPREZOWANIU Z PEWNOŚCIĄ SKOŃCZY SIĘ ŁZAMI RANO!

Mam jednego przyjaciela, który jest winny powyższego zdania. Oszczędzę mu wstydu i nie wymienię żadnych nazwisk, chociaż dobrze wiesz, o kogo chodzi!

Po jednym lub dwóch (lub dwunastu) drinkach możesz poczuć niekontrolowaną chęć usunięcia tego stale rosnącego futra z twarzy. Zazwyczaj zaczyna się to od tego, że pijany facet chce nieco przyciąć zarost, ale kończy się katastrofą, zazwyczaj kosztem ukochanej brody.

Najprostszym sposobem, aby temu zapobiec, jest ukrycie maszynki do golenia lub, jeszcze lepiej, niepicie do nieprzytomności. W przeciwnym razie będziesz mógł winić tylko siebie, gdy obudzisz się rano i spojrzysz w lustro, aby zobaczyć dziecko o dziecięcej twarzy patrzące prosto na ciebie. Bądźmy szczerzy, nikt nie lubi ogolonej twarzy.

Oto środowy blog o brodzie, który zapewni wam rozrywkę. Jak zawsze, podzielcie się swoimi przemyśleniami i opiniami w sekcji komentarzy poniżej. Macie własną przerażającą historię związaną z goleniem? Podzielcie się nią z nami! Skontaktujcie się ze mną na Twitterze, a wkrótce znów porozmawiamy!

Do następnego razu, broda na bracia, broda na...