4 PALĄCE PYTANIA DOTYCZĄCE BRODY ZADAWANE PRZEZ KOBIETY

Dzisiaj, przeglądając internet, natknąłem się na wątek na Reddicie, w którym zachęcano czytelniczki do zadawania dowolnej liczby pytań dotyczących mężczyzn i ich brody. Wiele z tych pytań nie nadawało się do czytania na blogu w ciągu dnia, inne były po prostu nieprzyzwoite, a niektóre były co najmniej interesujące.

Tak bardzo, że postanowiłem wybrać najlepsze z nich i jako osoba brodata odpowiedzieć na wybrane pytania tak otwarcie i szczerze, jak tylko potrafię.

Zacznijmy więc od 4 palących pytań dotyczących brody zadanych przez kobiety...

JAKIE TO UCZUCIE, KIEDY KTOŚ PRZESUWA PALCAMI PO TWOJEJ BRODZIE?

To uczucie nieporównywalne z żadnym innym i raczej przyjemne. Bardzo lubię, gdy ktoś łaskocze mnie i głaszcze po głowie, więc przeniesienie tego uczucia na twarz i brodę jest fantastyczne.

Myślę, że każdy brodacz ma swoje preferencje, ponieważ nie każdemu to odpowiada. Najważniejszą zasadą jest, aby nigdy nie dotykać brody nieznajomego mężczyzny bez uprzedniego zapytania go o zgodę. Irytujące jest to, jak wiele osób po wypiciu zbyt dużej ilości piwa w barze sięga ręką i chwyta garść zarostu, a następnie pyta „Hej, mogę dotknąć twojej brody?”, robiąc to już. To mnie naprawdę wkurza, to na pewno.

CZY BRAK ZABRODY NIE UTUDNIA CIESZENIA SIĘ CAŁOWANIEM?

Krótko mówiąc, nie, wcale nie. Myślę, że gdybym miał gęste wąsy w stylu „kierownicy rowerowej”, to mogłoby to być czasami trochę utrudnione. Ale romantyczne zbliżenia z żoną nigdy nie sprawiały mi żadnych problemów ani nie były zbyt trudne. Ale kto wie, moja żona może mieć inne zdanie.

SKORO MÓWIĄC O CAŁOWANIU, A CO Z CAŁOWANIEM *AHEM* INNYCH MIEJSC?

Aby zachować jak największą przyzwoitość, zarost może zdziałać cuda w pewnych „innych miejscach”, powiedzmy. O ile partnerka nie jest wyjątkowo wrażliwa na łaskotki, można się świetnie bawić między prześcieradłami z mężczyzną i jego zarostem. Wystarczy pomyśleć o doznaniach, jakie daje dotyk tego B... ale dość już tego.

Chociaż mogę sobie wyobrazić, że zarost może być nieco niekomfortowy w takich miejscach. Przypomina suchy papier ścierny, co nie brzmi zbyt apetycznie.

CZY KIEDYŚ GOLIŁBYŚ BRODĘ DLA KOGOŚ, A JEŚLI TAK, TO DLA KOGO?

Życie przed zapuszczeniem brody stało się odległym wspomnieniem. Szczerze mówiąc, nie pamiętam, jak wyglądałem bez zarostu, ani nie chcę już nigdy wracać do wizerunku „gładko ogolonego”.

Patrzę na zdjęcia z młodości i bardzo żałuję, że nie zapuściłem brody znacznie wcześniej. Jest ona ważną częścią mnie, mojego wizerunku i tego, kim jestem dzisiaj. Czy kiedykolwiek ogoliłbym brodę dla kogoś? Absolutnie nie, nigdy.

To już koniec piątkowego bloga na dzisiaj, moi drodzy. Jak zawsze, poświęćcie chwilę, aby podzielić się z nami swoimi przemyśleniami i opiniami w nowej, ulepszonej sekcji komentarzy, którą znajdziecie poniżej.

Do następnego razu, broda na, bracia, broda na...