4 POWODY, DLA KTÓRYCH KAŻDY MĘŻCZYZNA POWINIEN ZAPUŚCIĆ BRODĘ

Powiedzieć, że mam lekką obsesję na punkcie zarostu, to za mało. Jako główny bloger w „The Beard Struggle” przeczytałem wiele artykułów dotyczących wzrostu brody, problemów z jej nierównomiernym rozrostem i przerzedzaniem się włosów na twarzy – więcej, niż jestem w stanie opisać, choć bardzo się staram.

Dzisiaj chciałem „trąbić o brodzie”, że tak powiem, i przedstawić Wam 4 powody, dla których każdy mężczyzna powinien zapuścić brodę...


CODZIENNE GOLENIE TO PRAWDZIWA UCHODZKA!

Bądźmy szczerzy, sama myśl o powrocie do codziennej rutyny golenia dzień w dzień strasznie mnie wkurza.

Jest to coś, czego nauczyliśmy się w ramach dorastania i stawania się odpowiedzialnymi dorosłymi. Sam jestem raczej owłosionym facetem i musiałem golić się rano i wieczorem, aby utrzymać zarost w ryzach. Dopiero gdy zacząłem zapuszczać rudą brodę, zdałem sobie sprawę, jak bardzo golenie stało się dla mnie uciążliwe. Nigdy więcej nie wrócę do tej rutyny, NIGDY.

BRODY SĄ UWAŻANE ZA BARDZO SEKSOWNE!

To prawda! Wiele badań potwierdza, że brody są uważane za dość seksowne na twarzach wielu mężczyzn.

Chociaż czasami musimy zmagać się z dziwnymi, aroganckimi tak zwanymi „artykułami informacyjnymi”, które lubią krytykować nasze owłosione twarze, w większości przypadków nasz surowy, brodaty wygląd nadal cieszy się popularnością wśród płci przeciwnej, a także tej samej płci.

WŁOSY NA TWARZY TO IDEALNY GADŻET DO ZAJĘCIA RĄK!

Zapomnij o głupich fidget spinnerach i irytujących fidget cubes. Jeśli naprawdę chcesz czegoś, co pomoże Ci utrzymać bezczynne ręce z dala od psot, zapuść sobie własną brodę.

Moja broda stała się narzędziem do myślenia. Kiedy mam blokadę twórczą lub po prostu piszę długi e-mail, przerywam to, co robię, i zaczynam pogłaskać brodę. To mnie uspokaja, pomaga mi myśleć trochę jaśniej i, szczerze mówiąc, działa też trochę jak terapia.

Zapytaj dowolnego brodatego faceta, a na pewno powie ci dokładnie to samo. Brody rządzą!

KIEDY JUŻ ZDOBĘDZIESZ BRODĘ, NIGDY NIE WRÓCISZ DO DAWNEGO STANU!

Zapytaj dowolnego brodatego dżentelmena, czy kiedykolwiek rozważał ponowne ogolenie się, a prawdopodobnie wybuchnie głośnym śmiechem i odpowie: „NIGDY W ŻYCIU!”. Naprawdę

przywiązujemy się do naszego zarostu, dosłownie, a sama myśl o tym, że moglibyśmy go nie mieć, przyprawia mnie o dreszcze z niewłaściwych powodów.

Wiem, że nie jestem sam w tym przekonaniu. Wystarczy poświęcić chwilę na przeszukanie YouTube, aby przekonać się, że nawet nasze dzieci nie akceptują ogolonych twarzy swoich ojców tak samo jak my. Więc pozostań brodaty do końca życia, bracie.

To już koniec dzisiejszego wpisu na blogu, który oznacza również, że do zobaczenia za tydzień. W międzyczasie, jeśli chcesz coś dodać, napisz to w sekcji komentarzy poniżej.

Do następnego razu, brodaci bracia, brodaci...