4 POWODY, DLACZEGO NIGDY NIE POWINIENEŚ OCENIAĆ BRODY PO WYGLĄDZIE

Jeśli masz brodę, prawdopodobnie spotkałeś się z nieprzyjemnymi komentarzami ze strony zupełnie obcych osób. Najgorszym, jaki usłyszałem, było porównanie mnie do terrorysty z powodu „tej niechlujnej rudowłosej brody, którą masz!”. Nie tylko bardzo mnie to denerwuje, ale także utkwiło mi w głowie z niewłaściwych powodów. Dlatego dzisiaj omówimy 4 powody, dla których nie należy oceniać brody po wyglądzie...

WIELU GRECKICH BOGÓW BYŁO POSTrzeganych jako posiadających imponujące zarosty!

Jeśli sięgniesz do mitologii greckiej, szybko zauważysz, że wielu bogów miało imponujące zarosty. To samo dotyczy epoki wikingów i Rzymian.

W rzeczywistości większość ikon religijnych ma brody, bródki i wąsy. Uważa się, że zarost był postrzegany jako symboliczny i odzwierciedlał siłę mężczyzny oraz boskie zdolności. W tej kwestii niewiele się zmieniło, prawda? *mrugnięcie okiem*

BARDZO ZBRODNI Z BRODĄ TO LUDZIE, KTÓRZY ANGAŻUJĄ SIĘ W DZIAŁALNOŚĆ CHARYTATYWNĄ I BRATERSKĄ!

Jeśli nie słyszałeś o Bearded Villains, pozwól, że opowiem ci trochę o nich i o wspaniałych rzeczach, które robią dla organizacji charytatywnych, a także dla lokalnych społeczności, braci i rodziny. Bearded Villains powstało w

Stanach Zjednoczonych z inicjatywy mężczyzny znanego jako Von Knox, który nie był zadowolony z negatywnego wizerunku zarostu w mediach i bardzo nie lubił terminu „gładko ogolony”, który sugeruje, że brody są postrzegane jako brudne i niehigieniczne. Knox postanowił stworzyć klub dla mężczyzn z brodami, znany jako Bearded Villains.

Od tego dnia klub stał się znany na całym świecie, z wieloma oddziałami na wielu kontynentach, a wszystkie one wspierają braterstwo dla dobra człowieka, które regularnie łączy siły, aby pomóc w zbieraniu funduszy na różne cele charytatywne. Jestem bardzo dumny, że sam jestem częścią tego ruchu. Pomaga to nadal zwalczać złą reputację brody w prasie i obalać typowe stereotypy, i słusznie. NAWET

ŚWIĘTY MIKOŁAJ MIAŁ ŚNIŻNĄ BIAŁĄ BRODĘ!

Jako dziecko nie mogłem zasnąć przez jedną noc w roku, myśląc o starym brodaczu, który zakrada się do mojego komina, zajada się mince pies i mlekiem, a potem kradnie marchewkę lub dwie dla swojego inwentarza.

Jako „dorosły” wiem teraz, jak zboczone i chore to brzmi, ale oczywiście mówię o ulubionym dostawcy wszystkich, tuż za nim plasującym się Amazon Prime, panu Świętym Mikołaju.

Spójrzcie na dowolną kartkę świąteczną lub dekorację świąteczną, na której widnieje stary, dobry Święty Mikołaj, a zobaczycie, że dumnie nosi swoją śnieżnobiałą świąteczną brodę. Jest to człowiek, któremu można bez wątpienia zaufać, że pędzi z prędkością tysiąca mil na godzinę, aby w ciągu jednej nocy dostarczyć wszystkie świąteczne prezenty na całym świecie. Więc spróbujcie to przebić, UPS! (Wiecie, ci, którzy nie lubią brody! pssshhh!)

WSZYSCY KOCHAJĄ KURCZAKA, PRAWDA?

Ja uwielbiam kurczaka. To prawdopodobnie moje ulubione mięso, smażone z frytkami i przyjemnym gazowanym napojem (lub, jak wy to nazywacie, sodą!). Trudno byłoby mi skusić się na coś innego.

Jednym z najbardziej znanych miejsc na świecie, gdzie można zjeść dobrego smażonego kurczaka, jest oczywiście KFC.

KFC ma tego wesołego, uśmiechniętego faceta na boku swoich tanich zestawów, który potrafi wywołać uśmiech nawet u najbardziej ponurych osób. To sam pułkownik, pan „KFC” pułkownik Sanders.

Wspomniałem o nim około rok temu w poprzednim poście na blogu, w którym omawialiśmy najsłynniejsze brody w historii, i nie spotkało się to z zbyt dobrym przyjęciem niektórych naszych czytelników, którzy uważali, że jego wąsy i broda nie są wystarczająco gęste, aby zasługiwały na miano „brody”.

Ale kiedy ktoś tworzy coś tak apetycznego i spektakularnego jak KFC, z pewnością zasługuje na wzmiankę w mojej książce.

To już koniec dzisiejszego wpisu na blogu poświęconym brodom, moi drodzy. Jak zawsze, czekamy na Wasze opinie, komentarze i uwagi w sekcji komentarzy poniżej.

Do następnego razu, brodaci bracia, brodaci...