4 RZECZY, KTÓRE KAŻDY BRODATY MĘŻCZYZNA SŁYSZAŁ JUŻ MILION RAZY

Posiadanie wspaniałej, puszystej brody ma oczywiście swoje zalety. Stanowi ona świetny temat do rozmowy przy każdej okazji. Przyciąga również wzrok niemal każdej kobiety na tej planecie, więc nie próbujcie udawać, że jesteście obojętni – widzimy, jak się na nią patrzycie!

Jednak wraz z zaletami pojawiają się również wady. No, może nie tyle złych, co po prostu trochę irytujących od czasu do czasu. Dlatego dzisiaj chciałem się trochę pośmiać z niektórych z bardziej typowych pytań, które zadają nam brodacze. Zacznijmy od omówienia 4 rzeczy, które każdy brodacz słyszał już milion razy...

HEJ! MASZ GŁOWĘ DO GÓRY NOGAMI?

Ok, to może nie dotyczyć wszystkich brodatych dżentelmenów, ale dla tych z nas, którzy, powiedzmy, mają nieco przerzedzone włosy na głowie, a więcej włosów na brodzie niż na głowie, wydaje się, że ulubionym żartem wszystkich jest wyśmiewanie faktu, że musimy rekompensować sobie brak włosów na głowie, zapuszczając brodę.

Po pierwsze, nie jesteś pierwszą osobą, która „wykorzystała ten żart”. Słyszałem go już tyle razy, że straciłem rachubę. Więc proszę odejść, panie z nagą twarzą, i w przyszłości zachować swoje tanie dowcipy dla siebie!

MUSISZ BYĆ ZBYT LENIWY, ABY SIĘ GOLIĆ!

Tak, jesteśmy tak leniwi, że pozwalamy miliardom drobnych włosków wyrastać na naszych twarzach, tworząc coś, co wielu nazywa zarostem, tylko dlatego, że nie mamy ochoty się golić. ŻADEN BRODATY MĘŻCZYZNA NIGDY TEGO NIE POWIEDZIAŁ!

Prawdę mówiąc, utrzymanie owłosionej twarzy wymaga wiele wysiłku, aby zachować ją w doskonałym stanie. Nie ma żadnych skrótów ani szybkich sposobów na rozkwitnięcie naszego zarostu. Musimy codziennie myć, nawilżać, smarować balsamem i olejkiem nasze twarze. Ktokolwiek

więc pierwszy powiedział, że brodaci mężczyźni są zbyt leniwi, najwyraźniej sam nie miał brody i nie ma pojęcia, jak naprawdę działa ta sprawa z owłosioną twarzą.

NIGDY NIE JEST CI ZA GORĄCO Z TĄ BRODĄ NA TWARZY?

Mało kto wie, że wiele osób może myśleć, że warstwa zarostu pokrywająca nasze twarze w upalne letnie dni sprawia, że jest nam trochę gorąco, pocimy się, swędzi nas i czujemy się niekomfortowo.

Ale szczerze mówiąc, jest zupełnie odwrotnie. Dobra warstwa zarostu pomaga chronić nasze twarze przed potencjalnie szkodliwym promieniowaniem UV, które w przeciwnym razie upiekłoby nas jak świeży stek z kością. Nie było absolutnie żadnego powodu, dla którego miałbym być tak konkretny co do rodzaju mięsa, po prostu lubię steki z kością... mmmm mmm m.

MOGĘ TO DOTKNĄĆ? PROSZĘ?

Dajcie spokój, bądźmy szczerzy, wszyscy przynajmniej raz w życiu zostaliśmy dotknięci przez nieznajomego w barze, prawda? Czy mam rację?

Zanim zaczniecie wyciągać nieprzyzwoite wnioski na temat tego, co mam na myśli, wyjaśniam, że chodzi mi o nasze brody. Tak, to prawda, zupełnie obcy ludzie często lubią pogłaskać nasze puszyste, futrzaste policzki i często pytają, czy mogą je dotknąć, zaraz po tym, jak już zaczęli to robić.

Nie mam nic przeciwko temu, żeby ktoś od czasu do czasu delikatnie pogłaskał moje rudowłose policzki (tylko nie za mocno!), ale trochę mnie wkurza, kiedy ktoś sięga i chwyta je garściami, zanim zapyta.

To tak, jakbym poszedł do Hooters, złapał za cycki, a potem zapytał, czy to było w porządku. Oczywiście, że nie, zwłaszcza mój okropny przykład, ponieważ prawdopodobnie skończyłoby się to aresztowaniem i to dość szybkim. Więc nie róbcie tego. Nigdy.

To tyle, jeśli chodzi o mój poniedziałkowy blog z przemyśleniami. Mam nadzieję, że podobała się wam lektura. Koniecznie podzielcie się tym z waszymi „kumplami” za pośrednictwem mediów społecznościowych. W końcu dzielenie się jest troską. Jeśli macie kilka dodatkowych minut, podzielcie się z nami swoimi przemyśleniami, komentarzami i pytaniami w sekcji komentarzy, którą znajdziecie bezpośrednio pod tym postem.

Do następnego razu, Beard on Brothers, Beard on...