4 SPOSOBY, ABY ZAPOBIEGAĆ POWSTAWANIU ŁUSZCZĄCEJ SIĘ, SUCHEJ SKÓRY W BRODZIE

Nadszedł okres upałów, co zazwyczaj oznacza, że trzeba poświęcić nieco więcej uwagi, aby zachować świeży wygląd i kontrolę nad owłosioną twarzą.

Ale co się dzieje, gdy zarost zaczyna swędzieć i pojawiają się łuszczące się, suche miejsca? Na szczęście istnieje kilka sztuczek, które pomogą zmniejszyć, a nawet całkowicie wyeliminować to nieprzyjemne swędzenie i jednocześnie chronić cenne włoski na twarzy. Bez dalszych wstępów przejdźmy więc do 4 sposobów na zapobieganie powstawaniu łuszczącej się, suchej skóry w brodzie...

UTRZYMUJ WSZYSTKO W CZYSTOŚCI I PORZĄDKU! Ważne

jest, aby przez 99% czasu utrzymywać zarost w czystości. Rozumiem, że może to być łatwiejsze do powiedzenia niż do zrobienia, jeśli wykonujesz brudną pracę lub uczestniczysz w innych zajęciach na świeżym powietrzu. Jednak mycie brody każdego ranka pod prysznicem pomoże utrzymać ją w czystości i porządku przez cały dzień.

Nie polecam używania szamponów i odżywek do brody przy każdym myciu, bo może to mieć odwrotny efekt i zamiast chronić zarost, może pozbawić go naturalnego nawilżenia, przez co twarz będzie sucha, swędząca i niekomfortowa. Zamiast tego po prostu umyj brodę letnią lub zimną wodą, usuwając przy tym wszelkie zabrudzenia i brud.

ZASTOSUJ SPRAWDZONY OLEJ I BALSAM DO BRODY!

Oczywiście w 100% polecam Państwu naszą sprawdzoną i godną zaufania ekskluzywną linię produktów do pielęgnacji brody Viking „The Beard Struggle”. Jednak stosowanie sprawdzonego olejku i/lub balsamu najwyższej jakości ma wiele zalet.

Zapewnia to dodatkową kontrolę nad dziką brodą, a także dodatkową ochronę przed codziennymi czynnikami, takimi jak promienie UV, wysoka wilgotność, a nawet mroźna zima.

Suche, problematyczne obszary wkrótce staną się przeszłością, jeśli użyjesz tych produktów, więc wybierz mądrze, któremu produktowi zaufać. I proszę, nie idź na skróty, zaufaj nam, jesteśmy po Twojej stronie.

NIE NAKŁADAJ ZBYT DUŻEJ ILOŚCI, BO TO CI NIE POMOŻE!

Łatwo jest popaść w nawyk nakładania zbyt dużej ilości produktu, czy to balsamu, olejku, wosku, czy czegokolwiek innego. Chociaż nałożenie dodatkowej ilości balsamu na swoją puszystą twarz może wydawać się dobrym pomysłem, zazwyczaj powoduje to jedynie pokrycie zarostu warstwą olejku, który pozostawia ślady na wszystkim, czego dotknie, od ekranów telefonów komórkowych podczas rozmowy, po ubrania. Jest to dość nieprzyjemne.

Kilka kropli olejku do brody „TBS” wystarczy nawet do największej brody. Moja broda jest spora (broda, nie mylcie się!), a dwie, może trzy krople to dla mnie wystarczająca ilość. Znajdź to, co najlepiej działa w Twoim przypadku i stosuj to, stary.

UŻYWAJ PROSZEK DO WYPROSTOWYWANIA WŁOSÓW I SUSZARKI NA WŁASNE RYZYKO!

W wielu moich blogach często można przeczytać, jak debatuję nad tym, czy używanie prostownicy do włosów i suszarki do brody jest mądrym posunięciem, czy nie. Moja odpowiedź pozostaje niezmienna: NIE.

Wiem, że wielu z was decyduje się na używanie takich urządzeń i to świetnie, bo to, co działa w waszym przypadku, nie może być złe. Ale ja mam dość dziką rudą brodę, której ujarzmienie jest koszmarem. Uważam, że używanie suszarki do włosów tylko pogarsza problem, ponieważ kierowanie silnego strumienia gorącego powietrza bezpośrednio na szorstką brodę może być kłopotliwe i pogłębiać problemy z suchością, powodując wysuszanie skóry twarzy i jej łuszczenie się z upływem czasu.

Zamiast tego wybieram ręcznik, aby osuszyć brodę, pozostawiając ją lekko wilgotną, gotową do użycia produktu „TBS”. Ta metoda zawsze sprawdzała się w moim przypadku, więc będę nadal polecał ją innym.

To już wszystko w dzisiejszym wpisie na blogu poświęconym brodzie. Mamy nadzieję, że dzisiejszy poradnik okazał się dla Państwa przydatny i zachęcamy do podzielenia się swoimi opiniami w sekcji komentarzy poniżej.

Do następnego razu, brodaci bracia, brodaci...