5 ZŁYCH NAWYKÓW, KTÓRE MAJĄ ZWYKLE BARDZO BRODACI MĘŻCZYŹNI

Jako mężczyzna, moja żona często denerwuje się moimi tak zwanymi „złych nawykami” i przy każdej okazji wyraża swoje niezadowolenie. Chociaż wiele z nich uważam za dość zabawne, moja droga żona ma inne zdanie na ten temat.

Dzisiaj chciałem skupić się na niektórych z bardziej powszechnych złych nawyków, które ma wielu mężczyzn i które mogą doprowadzać nasze lepsze połowy do szału z frustracji. Rozpoczynamy więc dzisiejszy temat bloga zatytułowany „5 złych nawyków, które ma większość brodatych mężczyzn...


GRYZIE PAZNOKCIE, A CO GORSZA, PAZNOKCIE U STÓP!

Gryzienie paznokci zawsze było moim okropnym nawykiem, który mam od najmłodszych lat. Nie tylko je gryzę, ale zazwyczaj zostawiam je na poręczy fotela lub, jeszcze lepiej, na rogu stolika do kawy, aby moja żona je znalazła. Wiem, jestem okropną osobą.

Nie tylko obgryzam paznokcie u rąk, ale jako dziecko obgryzałem również paznokcie u stóp. Przyznaję, że brzmi to absolutnie obrzydliwie, niezależnie od tego, jak na to spojrzeć, ale będąc brudnym człowiekiem, mam zabawne podejrzenie, że nie jestem jedyną osobą, która ma taki zwyczaj, prawda panowie? Aha, tak myślałem!


DRABANIE W NOSIE (I BYĆ MOŻE JEŻELI JE JEŚCIE?!) Jestem prawie

pewien, że jako dzieci wszyscy drabanialiśmy się w nosie. Gdy kobiety dorastają i zaczynają dojrzewać, to co lubię nazywać „łowieniem w nosie” zazwyczaj staje się przeszłością, ponieważ nasze urocze panie są zbyt dystyngowane i przyzwoite, aby kontynuować takie brudne nawyki. Natomiast my, mężczyźni, po prostu doskonalimy się w takich nieprzyzwoitych umiejętnościach. Jako dzieci

na szkolnym placu zabaw tworzyliśmy nawet rymowanki, takie jak „Wybierz, polizaj, zwiń, strzel!”, które do dziś pozostają w mojej pamięci i chociaż nie dłubię w nosie zbyt często, nadal jest to umiejętność, z której korzystam od czasu do czasu. Mężczyźni wydają się również uważać, że gdy siedzą za kierownicą samochodu, utkną w korku, stają się magicznie niewidzialni i mogą bez przeszkód wydobywać z nosa smarki. Nadal cię widzimy,

panie! Decyzja o zjedzeniu smarka to zupełnie inna sprawa, obrzydliwa i odrażająca, ale niektórzy mężczyźni nadal to robią! Widzę cię, panie pasażerze pociągu! Ty brudny łajdaku!

POZOSTAWIANIE OSTRZYŻONYCH ZBRODZI W UMYWALCE W ŁAZIENCE!

Ja sam jestem bardzo winny kolejnego złego nawyku, jakim jest strzyżenie brody i pozostawianie włosków po goleniu wszędzie w łazience. Zazwyczaj szybkie spłukanie wodą nie usuwa tych drobnych włosków, które golimy z naszych owłosionych twarzy. Najczęściej przyczepiają się one do umywalki i pojawiają się w samą porę, aby nasi partnerzy je zauważyli i wyrzucili nam to na głowę.

Prawda jest taka, że nie robimy tego celowo, aby kogoś zdenerwować, po prostu te małe ścinki rozrzucają się daleko i mogą być nieco trudne do zmycia, gdy już skończymy. Cóż, taka jest moja wymówka i bardzo się jej trzymam!

SIKANIE NA DESKĘ TOALETOWĄ I NIE WYCIERANIE PO ZAKOŃCZENIU!

Ok, kolejną rzeczą, do której mogę (lub nie!) być winny, jest rozpryskiwanie podczas sikania. Innymi słowy, przypadkowe sikanie na deskę toaletową i pozostawianie tego dla następnej osoby, znowu, zazwyczaj niczego niepodejrzewającej żony, która zauważa to jako pierwsza.

Ponownie, nie robimy tego celowo, ale zazwyczaj dzieje się tak, gdy się spieszymy lub jesteśmy na wpół śpiący z samego rana lub późnym wieczorem. Gdybyśmy zauważyli, że coś rozprysnęliśmy, poświęcilibyśmy chwilę, aby to wytrzeć, naprawdę!

No dobrze, niektórzy z nas tego nie zrobiliby, ale większość z nas tak.


PUBLICZNE PRDZENIE I BEZDENIE, I TO GŁOŚNO!

Wydzielanie gazów jest umiejętnością, którą my, mężczyźni, posiadamy od wieków. Bezdamy tak głośno, jak to tylko możliwe, a nawet rywalizujemy z przyjaciółmi o to, kto potrafi bezdować najgłośniej i najdłużej. Większość mężczyzn nie mruga okiem, gdy prdzimy, ale nasze partnerki często lubią nam za to dokuczać.

Pierdzenie jest jednak trochę inne, wszyscy to robimy, niektórzy głośniej i z większą dumą niż inni, a kobiety też pierdzą, chociaż robią to znacznie bardziej podstępnie i są znane ze swoich cichych, ale śmierdzących gazów. Tak, wiemy, że panie mogą chcieć to bagatelizować i zaprzeczać faktom, ale my was słyszymy. Czasami nawet dajecie nam, mężczyznom, popalić.

To już koniec dzisiejszego wpisu na blogu, przyjaciele. Dziękujemy za poświęcenie czasu na przeczytanie naszej treści, wasze wsparcie znaczy dla nas bardzo wiele. Czy macie przyjaciela lub wroga, z którym możecie powiązać te nieprzyzwoite nawyki? Jeśli tak, to dlaczego nie podzielić się tym z nimi w mediach społecznościowych i oznaczyć ich do woli.

Do następnego razu, Beard on Brothers, Beard on...