„SŁAWNY” McGREGOR ZOSTAJE NA STAŁE

Dzisiaj chciałem spróbować czegoś nieco innego. Od wielu tygodni mówię o wielu zaletach posiadania i pielęgnacji własnej brody. Chciałbym jednak skupić się na niektórych znanych sportowcach noszących brody. A kto byłby lepszym punktem wyjścia niż irlandzka sensacja UFC i nowy mistrz świata w wadze piórkowej „The Notorious” Conor McGregor...
Jeśli nie żyłeś na innej planecie przez ostatnie kilka tygodni, to na pewno słyszałeś coś o tym facecie. Podczas gdy Ultimate Fighting Championship (UFC) stało się jednym z najszybciej rozwijających się sportów na świecie, McGregor z pewnością pomógł w przeniesieniu MMA na wyższy poziom dzięki swojemu dowcipnemu poczuciu humoru i pewności siebie.
Wszystko zaczęło się w 2008 roku, na długo przed pojawieniem się pseudonimu „The Notorious”, kiedy to młody, jeszcze nieogolony Conor McGregor usiadł przed kamerą i wygłosił następujące oświadczenie: „Nazywam się Conor McGregor i mieszkam w Lucan. Jestem obiecującym zawodnikiem i bez wątpienia wkrótce zobaczycie mnie w UFC. Bez wątpienia. Moim marzeniem jest zostać mistrzem świata w UFC i mieć więcej pieniędzy, niż jestem w stanie wydać”. Nikt nie mógł przewidzieć, jak bardzo prawdziwe okażą się te słowa i jak bardzo zapadną w pamięć, zapisując się na zawsze w historii UFC.
Zanim Conor McGregor z Dublina w Irlandii wkroczył na ścieżkę mieszanych sztuk walki, wykonywał przeciętną codzienną pracę, trenując na hydraulika i pracując przez krótki czas jako praktykant hydraulika. Najwyraźniej niezadowolony z kierunku, w jakim zmierzało jego życie, wspomina, jak siedział w samochodzie podczas przerwy w pracy, a deszcz uderzał o dach. Niezadowolony, podjął wtedy decyzję, że chce dla siebie czegoś więcej i pomimo niezadowolenia ojca rzucił pracę. Ten dzień okazał się punktem zwrotnym w drodze młodego McGregora do sławy w MMA. Marząc o większych i lepszych rzeczach jako młody człowiek, McGregor początkowo chciał poświęcić się karierze piłkarskiej i miał ambitne marzenia o grze w wielkim klubie Premier League, Manchesterze United. Jednak gdy dorastał, jego zamiłowanie do piłki nożnej zmalało, podobnie jak zainteresowanie tym sportem. Od
tego czasu McGregor rozkwitł na scenie mieszanych sztuk walki i szybko stało się jasne, że przewyższa większość zawodników. Wkrótce ostry język i nienaganna lewa ręka Conora zwróciły uwagę prezesa UFC, Dany White'a, który zaproponował McGregorowi kontrakt z UFC, który Irlandczyk z radością przyjął.
Od pierwszej walki McGregora w UFC, wygranej przez nokaut w pierwszej rundzie, jego kariera nieustannie się rozwijała. Z niepokonanym rekordem UFC 7 zwycięstw i 0 porażek, McGregor nieustannie imponował zarówno zawodnikom, jak i fanom walk, swoją pewnością siebie i niemal aroganckimi przewidywaniami. Z łatwością pokonał Chada Mendesa w walce o tymczasowy tytuł mistrza UFC w wadze piórkowej, kończąc walkę w drugiej rundzie pięknym, wyczutym w czasie lewym hakiem, który powalił Mendesa na matę oktagonu, tak jak przewidział McGregor. „Zabierz mnie na matę, nie potrafisz nawet przejść gardy! Rozwalę cię z dołu!” – tak jak przewidział McGregor. Następnie, w zeszły weekend, podczas UFC 194, pokonał przez nokaut w 13 sekund byłego niepokonanego przez 10 lat mistrza Jose Aldo Juniora, tak jak przewidział McGregor. McGregor wielokrotnie udowodnił swoją wartość. Tak, może wygłaszać zapadające w pamięć cytaty i sugestie, które niektórzy określiliby jako rażąco aroganckie i nieco zbyt zarozumiałe. Ale według jego własnych słów jest on numerem 1 w swojej kategorii wagowej. „Ludzie zawsze mówią o tym, jak mówię, mówię, mówię i mówię, ale wiecie co? Czy kiedykolwiek się pomyliłem? Czy kiedykolwiek się pomyliłem? NIE”. McGregor nigdy nie unikał i nie będzie unikał żadnej konfrontacji. Uważa, że wielki bokser Floyd „Money” Mayweather nie przetrwałby z nim nawet 30 sekund w oktagonie. McGregor stawał się coraz silniejszy, będąc pierwszym Irlandczykiem, który odniósł zwycięstwo w oktagonie UFC, a następnie pierwszym irlandzkim mistrzem świata UFC.

Dorastając, McGregor szybko nauczył się, jak dbać o siebie. Jako młody chłopak z Dublina często zdarzało mu się wdać w bójkę na placu zabaw, więc podziwiał swoich idoli, takich jak legenda sztuk walki Bruce Lee i sensacja boksu Muhammad Ali, ucząc się bronić przed łobuzami.
Wraz z poprawą swoich umiejętności bokserskich szybko zrozumiał, że jego ruchy stanowią ogromną przewagę w walce i przeszedł z boksu do MMA, czyniąc Straight Blast Gym (SBG)
Ireland swoim nowym domem.
Wielu może twierdzić, że MCGregor wywalczył sobie walkę o tytuł i otrzymał ją na długo przed tym, zanim na nią zasłużył. Wygłaszając takie stwierdzenia jak „To karzeł, Niemiec, sterydowiec”, gdy zapytano go o przeciwnika Dennisa Sivera, oraz „Kiedy rzucam, oni uderzają. Kiedy uderzam, oni upadają”. Nie sposób nie podziwiać jego wiary w siebie. Uważam, że pojawienie się takiej sensacji jak McGregor w nieco zardzewiałej i przewidywalnej dywizji, która wywołała burzę dzięki jego ostremu językowi i ogromnej wierze w siebie, było tak samo potrzebne dla UFC jako firmy, jak i dla McGregora jako zawodnika. Niezależnie od tego, czy go kochasz, czy nienawidzisz, McGregor jest tutaj. A biorąc pod uwagę jego nastawienie i złoty pas UFC owinięty wokół talii, bardzo wątpię, żeby miał zamiar gdziekolwiek się wybierać w najbliższym czasie.