CZY BRODACI MĘŻCZYŹNI SĄ NAPRAWDĘ PO PROSTU LENIWI?

Witaj ponownie na blogu The Beard Struggle poświęconym brodom, prawdopodobnie najbardziej „brodatym” (czy to w ogóle jest słowo?) blogu w internecie!
Jeśli jesteś stałym czytelnikiem naszych treści, prawdopodobnie przeczytałeś już wiele porad, trików i wskazówek dotyczących pielęgnacji brody, aby opanować idealny styl zarostu i rutynę pielęgnacyjną.
Dzisiaj cieszyłem się urodzinami mojego syna z rodziną, kiedy w moim kanale informacyjnym pojawił się „przełomowy” nagłówek, który natychmiast poruszył mnie do głębi, więc chciałem stanowczo opowiedzieć się po swojej stronie podczas dzisiejszej dyskusji na temat zatytułowany – Czy brodaci mężczyźni są po prostu leniwi?
Prawdopodobnie przeczytałeś powyższy nagłówek i czujesz się nieco zirytowany tym tytułem, i słusznie. Jednak niedawno na mojej osi czasu pojawiła się informacja sugerująca, że wielu brodatych mężczyzn ma zarost tylko dlatego, że są zbyt leniwi, aby się golić i lepiej dbać o siebie, co mnie bardzo irytuje z wielu powodów. Wyjaśnię dlaczego.
Po pierwsze, sugerowanie, że mężczyzna jest po prostu „zbyt leniwy, aby się golić” jest prawie tak samo nieuzasadnione, jak sugerowanie, że kobiety mają długie włosy tylko dlatego, że są zbyt leniwe, aby je obciąć. Rozumiem
, że broda nie jest dla każdego, ale sugerowanie, że lenistwo odgrywa największą rolę w tym, dlaczego mężczyźni zapuszczają zarost, jest po prostu absurdalne.
Lekki zarost pojawia się na twarzy większości mężczyzn w ciągu jednego lub dwóch dni i szczerze mówiąc, zarost może sprawiać, że czujesz się niechlujnie, swędząco i nie jest to najwygodniejszy styl do utrzymania.

Nie sugeruję, że mężczyzna z twarzą pokrytą zarostem po długim weekendzie po prostu cieszy się swobodą „niegolenia się”, ale czy ci ludzie zdają sobie sprawę, ile czasu i troski wymaga pielęgnacja idealnej brody?
Każdy, kto sugeruje, że mężczyźni są leniwi, stąd broda, najwyraźniej nie ma doświadczenia w dobrej pielęgnacji brody. Jeśli więc mężczyzna chciałby być leniwy i zrelaksowany, zapuszczenie brody przyniosłoby całkowicie odwrotny efekt do łatwego życia. Niepielęgnowana broda nie tylko sprawia, że czujemy się okropnie, ale także wygląda niechlujnie, jest splątana i nieuporządkowana.
Wielu z nas, brodaczy, bardzo dba o swoje zarosty, do tego stopnia, że możecie być nieco zaskoczeni, ile czasu zajmuje idealna pielęgnacja.
Oto, jak codziennie dbam o moją rudą brodę.
Po prysznicu, po umyciu brody szamponem i odżywką TBS, osuszam ją ręcznikiem, pozostawiając ją lekko wilgotną. Następnie przeczesuję ją, aby rozplątać ewentualne sploty.
Następnie wybieram mój ulubiony balsam TBS Viking, nakładam go obficie na dłoń, a potem równomiernie rozprowadzam na brodzie.
Potem biorę szczotkę TBS Viking i wygładzam włosy, nadając brodzie odpowiedni kształt, i jestem gotowy na cały dzień.
Późnym popołudniem lub wczesnym wieczorem zawsze nakładam odrobinę olejku na noc TBS, aby utrzymać zarost w ryzach. Zwykle wystarczy jedna lub dwie krople, ale to pomaga utrzymać wszystko pod kontrolą. Kolejną wskazówką, którą zawsze polecam, jest noszenie przy sobie poręcznego grzebienia typu V, ponieważ nigdy nie wiadomo, kiedy może zajść potrzeba szybkiej poprawki brody.
Jak można sobie wyobrazić, moja rutyna pielęgnacji brody może być dość czasochłonna i szczerze mówiąc, szybciej i wygodniej byłoby się po prostu ogolić, ale nigdy bym tego nie zrobił, prawda?
Chodzi mi o to, że sugerowanie, iż mężczyzna jest zbyt leniwy, aby się ogolić, jest raczej śmieszne, biorąc pod uwagę czas potrzebny na zapuszczenie, utrzymanie i pielęgnację zarostu.

Jeśli już, to uważam, że brodaty mężczyzna jest raczej przeciwieństwem. Brodaty facet musi mieć cierpliwość, aby zapuścić zarost, a także dużo czasu i troski, aby ładnie go utrzymać, więc proszę, przestańcie publikować te głupie nagłówki w swoich „wiadomościach”.
Jak zawsze, zachęcamy Was do kontaktu i podzielenia się swoimi przemyśleniami na temat dzisiejszego wpisu na blogu. Możecie to zrobić bezpośrednio poniżej, w sekcji komentarzy. Jeśli
jednak wolicie, zawsze możecie nas znaleźć również w mediach społecznościowych! Znajdziecie nas na Facebooku, Twitterze i Instagramie! Do
następnego razu, Beard on Brother...