CZY BRODY SĄ TAK BRUDNE, JAK WSKAZUJĄ NA TO BADANIA?

Wszyscy czytaliśmy nagłówki „brody są brudniejsze niż deski sedesowe!”,które zazwyczaj towarzyszą jakimś „badaniom” lub tak zwanym „analizom”, które zazwyczaj nie są zbyt wiarygodne.

Cóż, dzisiaj chciałem rzucić się na głęboką wodę i podważyć takie wyniki badań znalezione w Internecie, mając nadzieję, że uda mi się je zdyskredytować jako nic więcej niż plotki internetowe i głupie pogłoski w mediach społecznościowych.

Gdzie więc to wszystko się zaczęło i kto jako pierwszy rozpowszechnił plotkę o „kupie w brodzie”? Jeśli czytamy i wierzymy we wszystko, co widzimy w Internecie, będziemy zmuszeni poczuć, że nasze owłosione twarze są niczym więcej niż gąbkami pełnymi bakterii, które zbierają same nieprzyjemności, podczas gdy prawda jest taka, że nie jest to aż tak przerażające, jak mogłoby się wydawać.

Tak zwane badanie rozpoczęło się, gdy meksykańska stacja radiowa postanowiła wykazać dość niezwykłe (i nieco niekomfortowe!) zainteresowanie brodami mężczyzn, więc zdecydowała się wysłać jednego ze swoich prezenterów wiadomości, aby zbadał, co kryje się pod puszystą powierzchnią twarzy.

Pobrane wymazy wykazały niewielką ilość pewnej bakterii, która występuje również w ludzkich odchodach, ale nie tylko. Zamiast jednak dalej badać te wyniki, postanowiono wyolbrzymiać negatywne aspekty i podchwycić ten temat w internecie, co tylko podsyciło szaleństwo.

Wiarygodne serwisy informacyjne podały tę wiadomość, media społecznościowe ją rozpowszechniły, a Twoi znajomi nie szczędzili Ci uwag na temat Twojej tak zwanej „brudnej twarzy” i głośno się z tego śmiali.

Historia została tak bardzo wyolbrzymiona, że w doniesieniach zaczęto sugerować, iż „naukowcy” potwierdzili te wyniki jako prawdziwe. Prawda była jednak taka, że w tak zwanych badaniach nie brali udziału żadni naukowcy.

Niemal jak w chińskiej grze w głuchy telefon na szkolnym boisku, wieść rozeszła się lotem błyskawicy, aż jeden (jak sądzę, brodaty) kolega miał już dość tych bzdur (bez podtekstów).

Te nowe, niezależne odkrycia szybko wykazały, że rzekomo „gładko ogolone” twarze były równie pełne szkodliwych bakterii, a w niektórych przypadkach nawet bardziej brudne niż twarze osób noszących brody.

Omówiliśmy już ten temat w naszym blogu poświęconym brodom „TBS”, ale od tego czasu ta bzdurna historia nadal krąży w Internecie i nie widać, aby miało się to wkrótce zmienić.

Czy nikt nie zastanowił się, że czystość naszych twarzy i brody może mieć coś wspólnego z naszą indywidualną higieną? I że może się ona różnić w zależności od osoby, niezależnie od tego, czy ma ona brodę, czy nie? Moim zdaniem

założenie, że jesteśmy brudni tylko dlatego, że mamy brody, jest nieco szalone i przesadzone. Ale co wy o tym sądzicie? Jak zawsze, poświęć chwilę, aby podzielić się z nami swoimi przemyśleniami, komentarzami i wszelkimi opiniami na ten temat.

Czy jest jakiś temat związany z brodą, który chciałbyś omówić w przyszłym blogu „The Beard Struggle”? Daj nam znać w sekcji komentarzy poniżej.

Do następnego razu, broda na bracia, broda na...