CZY WŁOSY NA TWARZY NAPRAWDĘ MAJĄ TERMIN PRZYDATNOŚCI?

Witam serdecznie, bracia i siostry podziwiające brody, i zapraszam ponownie na poniedziałkowy blog poświęcony brodom TBS.
Dzięki powszechnemu dostępowi do Internetu większość z nas nie musi długo szukać w Google ani przeglądać mediów społecznościowych, aby zapoznać się z najnowszymi trendami.
Dzisiaj chciałbym zadać pytanie: czy nasze brody mogą kiedykolwiek stać się nieaktualne? Czy to w mediach, czy w naszym codziennym życiu, zarost stał się po prostu zbyt powszechny na twarzach większości mężczyzn? Bez dalszej zwłoki przejdźmy do dzisiejszego tematu bloga, zatytułowanego „Czy Twój zarost naprawdę ma termin przydatności?”.
Ponieważ wielu mężczyzn próbuje lub nosi jakąś formę zarostu w pewnym momencie swojego życia, brody stały się w ostatnich latach niezwykle popularne. Członkowie rodziny królewskiej decydują się teraz na zapuszczenie brody, podobnie jak gwiazdy, takie jak potentat rapowy Marshall Mathers, lepiej znany pod pseudonimem „Eminem”, który również zaczął nosić nową, szorstką brodę.

Brody szybko stały się wielkim biznesem i nadal nim pozostają. Jak każda modna „fanaberia” lub „faza”, mają one zazwyczaj określony czas trwania, po czym powoli tracą na znaczeniu, a sytuacja wraca do normy. Jednak w tym miejscu muszę się nie zgodzić z założeniem, że „brody to tylko moda”.
W moim przypadku nigdy nie zapuściłem brody, aby się dopasować lub dlatego, że nagle została uznana przez prasę za „fajną” lub „odjazdową”. Zapuściłem brodę motocyklisty, jeśli można tak powiedzieć, po prostu dlatego, że zaskoczyło to wiele osób, które nie spodziewały się, że zapuszczę zarost. Na początku moja żona naprawdę tego nienawidziła, moja rodzina również szybko wyraziła swoje niezadowolenie, a mi podobało się to, że tak wielu ludziom to przeszkadzało, mimo że nie miałem takiego zamiaru.
Mam szczęście, ponieważ moje zarost rośnie dość szybko i w ciągu kilku tygodni wyhodowałem imponujące wąsy, które mogłem nazwać własnymi. Moje jasnorude/rudy zarost głośno siedziały na moich policzkach, aby cały świat i jego wujek mogli je zobaczyć. Nie obchodziło mnie, co myślą ludzie. Jeśli ich to denerwowało, to dobrze, przynajmniej dałem im temat do rozmów. Śmiałem się w twarz wielu osobom, które mówiły, że wyglądam na starszego, bardziej niechlujnego i zaniedbanego. To była moja decyzja, nie ich, tylko moja.
Niedługo potem zacząłem szybko zauważać, że zarost powracał do łask, i to w dziwnie wielkim stylu, ponieważ coraz więcej modeli męskich nosiło zarost i duże fryzury, ludzie szybko zaczęli umieszczać moją brodę w kategorii „wyznaczającej trendy”, zakładając, że to tylko głupia faza, która z czasem minie.

Na początku byłem bardzo zaskoczony. Jako facet, który nosi luźne bluzy lub ciemne dżinsy i ostre (zwykle z dowcipnym nadrukiem lub obraźliwym cytatem) koszulki, aby odpoczywać dzień po dniu, z pewnością nie uważam się za przeciętnego „modnego” faceta, a sama myśl o byciu jednym z tych „fajnych dzieciaków” wywołuje u mnie niechciane dreszcze.
Bądźmy szczerzy, zarost nie jest elementem garderoby ani parą modnych butów, które możemy nosić jednego dnia, a następnego już nie. Zapuszczenie brody wymaga dużo czasu, poświęcenia i ogromnej cierpliwości. Uważam, że te fałszywe
etykiety są obraźliwe nie tylko dla tych, którzy nosili zarost przez wiele lat, zanim uznano to za „modne”, ale także dla tych, którzy będą go zapuszczać długo po tym, jak przestanie być modne.
Zarost powinien być podziwiany przez obserwatora, a nie lekceważony. A jeśli bardziej interesują Cię statystyki i liczby, to dane liczbowe zdecydowanie przemawiają na korzyść mężczyzn, którzy decydują się zapuścić brodę, w porównaniu z tymi, którzy tego nie robią.
Najnowsze dane pokazują, że większość kobiet preferuje mężczyzn z zarostem. Chociaż „stubble look” pozostaje największym hitem wśród płci przeciwnej, coraz bardziej pożądane stają się również większe, pełniejsze brody.
Tak więc kwestia posiadania brody lub jej braku nie powinna być przedmiotem dyskusji. Po prostu wybór ten powinien pozostać kwestią indywidualnych preferencji i dotyczyć wyłącznie danej osoby, a nie opierać się na tym, czy coś nagle stało się popularne lub modne.
Cóż, to moje trzy grosze dodane do dzisiejszej puli przemyśleń, ale co wy o tym myślicie? Jak zawsze zachęcamy Was do dzielenia się swoimi przemyśleniami i opiniami na naszym blogu. Możecie to zrobić, zostawiając komentarz lub dwa poniżej, a może wolicie skontaktować się z nami za pośrednictwem naszych stron w mediach społecznościowych? Niezależnie od tego, czy będzie to Facebook, Twitter, czy Instagram, koniecznie się z nami skontaktujcie, ponieważ bardzo chcielibyśmy poznać opinie naszych czytelników.
Do następnego razu, Beard on Brothers...