Oto cztery rzeczy, o których nikt nie mówi na temat akcji „No Shave November” (listopad bez golenia).
Miłego czwartku wszystkim, weekend znów jest już prawie w zasięgu ręki. Mam nadzieję, że wszyscy mieliście produktywny tydzień, który jak dotąd był dla was łaskawy.
Dzisiaj porozmawiajmy o tematach, które po raz kolejny obejmują nasz podziw dla wszystkich uczestników akcji „No Shave November”, ponieważ nadal wspieramy każdego mężczyznę, który bierze udział w tak fantastycznej inicjatywie. Wielu mężczyzn zakochuje się w swoich brodach, dlatego chcielibyśmy poświęcić chwilę na omówienie w formie bloga tego, czego można się nauczyć w trakcie tego przedsięwzięcia. Rozpoczynamy dzisiejszy wpis zatytułowany „Cztery rzeczy, o których nikt nie mówi o akcji No Shave November...

Spójrzmy prawdzie w oczy, zapuszczanie zarostu nie jest tylko zabawą i czasem możesz napotkać po drodze pewne „przeszkody”. Jedną z nich jest okropne „swędzenie brody”. Wiem, że w tym miesiącu poruszaliśmy ten temat już wielokrotnie, ale warto go podkreślić, aby osoby, które dopiero zaczynają przygodę z zapuszczaniem brody, wiedziały, że jest to nieodłączna część procesu.
Na szczęście nie wszystko jest stracone i można zaradzić swędzeniu, poświęcając nieco więcej czasu i poświęcając brodzie dużo uwagi. Nie przejmuj się więc zbytnio, ponieważ wszystko minie w mgnieniu oka.
NA POCZĄTKU MOŻESZ CZUĆ SIĘ NIEZRÓWNOWAŻONY I NIE BYĆ SOBĄ!
Jesteś więc nowicjuszem w dziedzinie zapuszczania zarostu, a Twoja zwyczajowa rutyna budzenia się, brania prysznica i golenia poszła w diabły. Teraz masz twarz pokrytą nierównomiernym zarostem i możesz zacząć czuć się niekomfortowo. Pamiętaj
tylko, aby nie tracić snu z powodu swojego „niechlujnego” wyglądu, ponieważ nie potrwa to długo, zanim swędzące, drażniące wąsy zaczną przekształcać się w majestatyczną, męską brodę. Niektórzy mają szczęście, jeśli chodzi o porost brody, podczas gdy innym może to zająć nieco więcej czasu. Pamiętaj o tym, gdy zapuszczasz brodę, bracie.
Z czasem szybko opanujesz sztukę noszenia brody!
Kiedy zaczynasz zapuszczać brodę, pojawia się tak wiele porad, trików, balsamów i eliksirów, że dla wielu osób może to być nieco zniechęcające i przytłaczające. Po krótkim czasie, kiedy już zorientujesz się, jaka rutyna pielęgnacyjna najlepiej Ci odpowiada, wszystko szybko się ułoży i stanie się kolejną prostą częścią Twojej codziennej rutyny.
W „The Beard Struggle” zawsze chętnie służymy pomocą na naszych blogach, a także oferujemy indywidualne porady za pośrednictwem naszych licznych platform społecznościowych, więc nie wahaj się z nami skontaktować! NIGDY
WIĘCEJ NIE BĘDZIESZ CHCIAŁ SIĘ GOLIĆ, NAWET PO LISTOPADZIE!
Wkrótce rozpocznie się miesiąc Bożego Narodzenia, znany również jako grudzień. Jest to zwykle „termin ostateczny”, w którym wielu mężczyzn, którzy zapuścili zarost, odważnie się goli i pozbywa się brody. Niestety, zarost nadal jest nieco źle postrzegany w miejscu pracy, co sprawia, że wiele osób czuje się nieco zmuszonych do utrzymywania schludnego, ogolonego wyglądu.
Nie tylko denerwuje mnie to, że zawsze jesteśmy źle postrzegani w mediach, ale koniec listopada nie musi oznaczać końca Twojego zarostu. Nikt nie może Cię zmusić do golenia, nigdy. Tak, ludzie mogą nie akceptować Twojego zarostu, ale kogo to obchodzi? Dzięki odrobinie komunikacji i delikatnej perswazji możesz przekonać wielu do swojej nowej brody, nawet swojego szefa.
To już koniec czwartkowego wpisu na blogu w tym tygodniu, przyjaciele. Jak zawsze zachęcamy Was do kontaktu i dzielenia się swoimi przemyśleniami i opiniami w sekcji komentarzy, którą znajdziecie poniżej.
Do następnego razu, brodaci bracia, brodaci...