Jak rozpoznać fałszywego weterana – historia skradzionej chwały
W związku z ostatnimi wojnami, w wyniku których żołnierze wracają do domu ciężko ranni lub martwi, widok osoby podszywającej się pod żołnierza wystarczy, aby wywołać wściekłość. Widzisz to cały czas. Być może minąłeś jakiegoś mężczyznę. Coś w nim po prostu nie wyglądało dobrze. Jednak nie służyłeś w wojsku lub nie należałeś do tej gałęzi wojska, więc nie masz pewności. Aby więc nie narazić się na śmieszność, po prostu nie pytasz.
Jednak później tej nocy nadal nie możesz zasnąć. Dlaczego tak bardzo ci to przeszkadza? Czy to dlatego, że są mężczyźni i kobiety, którzy naprawdę narażają swoje życie dla ukochanego kraju, a ten facet, który może coś zrobił, a może nie, zbiera wszystkie laury?
„W związku z ostatnimi wojnami, w wyniku których żołnierze wracają do domu ciężko ranni lub martwi, widok kogoś podszywającego się pod żołnierza wystarczy, aby wywołać wściekłość”.
Nie byłoby niczym złym, gdybyś chciał to zbadać. To irytujące. Najlepszą rzeczą, jakiej nauczyłem się podczas poszukiwania prawdy, jest zadawanie pytań. Pytania przecież nie szkodzą, prawda?
Sprawdź fakty (fałszywy komandos)

Najlepszym sposobem, a jednocześnie dobrym sposobem na spędzenie popołudnia, jest sprawdzenie faktów. Na przykład, jeśli ktoś twierdzi, że służył w siłach specjalnych (Rangers, Delta Force, SEALs, Air Force Parajumpers itp.), łatwiej jest go zdemaskować. Nie wykonują oni wystarczającej pracy przygotowawczej, aby stworzyć wiarygodną historię. Dzięki temu prawdziwi żołnierze mogą ich dość łatwo zdemaskować.
W jakiej klasie byli?
Każdy członek sił specjalnych w końcu zaczyna powtarzać numer swojej klasy szkoleniowej. Zapytaj o to. Szybki telefon do dowództwa pozwoli Ci dowiedzieć się, kiedy ta klasa przeszła szkolenie, i możesz to wykorzystać jako punkt odniesienia. Możesz zapytać, z jakiej jednostki pochodzili i gdzie stacjonowali, a to łatwy fakt do sprawdzenia.
Jedna historia, którą słyszę od mojego kumpla z pola walki za każdym razem, gdy jestem w barze i piję. Przysięgam, że opowiada mi tę historię cały czas tylko po to, żeby mnie zdenerwować. Zaczyna ją słowami: „Był sobie snajper z oddziału Army Ranger Scout, który od czasu do czasu przychodził do baru i rozmawiał z miejscowymi o tym, jak był snajperem z oddziału Army Ranger Scout. Jednak pewnej nocy, kiedy przyszedł do baru i rozmawiał z miejscowymi, był tam prawdziwy żołnierz z oddziału U.S. Army Ranger”. Następnie opowiada, jak fajnie było patrzeć, jak ten facet się wije. Prawdziwy żołnierz armii amerykańskiej szybko zorientował się, podobnie jak mój Battle, że ta historia nie ma zbytniego sensu. Zaczął więc zadawać mu pytania, na które każdy żołnierz armii amerykańskiej, niezależnie od tego, czy służy w 75. batalionie, czy dopiero ukończył szkołę, będzie w stanie odpowiedzieć:
1. Pytanie (zadane przez prawdziwego żołnierza amerykańskiej armii): „Więc, z jakiej klasy jesteś absolwentem”?
1. Odpowiedź (od FAŁSZYWEGO snajpera Army Ranger): Hmm... [długa pauza], nie pamiętam, pamiętam tylko, że było gorąco; to było dawno temu.
2. Pytanie (zadane przez PRAWDZIWEGO żołnierza amerykańskiej armii): OK, rozumiem. W takim razie to powinno być dla ciebie łatwe pytanie: jaka jest pierwsza zasada Rogersa dotycząca żołnierzy Rangersów?
2. Odpowiedź (od FAŁSZYWEGO snajpera z oddziału Army Ranger Scout): Hmm, nie pamiętam...
W tym momencie facet został zdemaskowany. Kontynuował, myśląc, że może ma upiększoną historię o rzeczywistej służbie wojskowej, i zadawał mu podstawowe pytania o to, gdzie odbywał podstawowe szkolenie, gdzie była jego pierwsza placówka służbowa i gdzie odbywał AIT lub zaawansowane szkolenie indywidualne (tak armia amerykańska nazywa szkołę MOS Proficiency School). Facet odpowiadał na każde pytanie, ale nie trafiał w sedno. Mówił, że odbył podstawowe szkolenie w Arizonie i że stacjonował w 101. Dywizji Powietrznodesantowej jako żołnierz Rangersów. W tym momencie PRAWDZIWY żołnierz Rangersów armii amerykańskiej dał mu do zrozumienia, że ma opuścić bar, bo inaczej jego prawdziwi przyjaciele z Rangersów odwiedzą go, aby wyjaśnić sytuację.
niekompatybilne elementy munduru

Innym sposobem na rozpoznanie fałszywego żołnierza jest przyjrzenie się jego mundurowi. Większość żołnierzy nie dałaby się złapać na noszeniu munduru niezgodnego z przepisami, z wyjątkiem tych, którzy zdejmują bluzę w samochodzie... wiecie, o kim mowa! Mając to na uwadze, szukajcie nieprawidłowości. Na przykład:
- Sprawdź, czy wszystkie naszywki oddziałów są zgodne
- Na przykład, jeśli ktoś nosi insygnia marynarki wojennej na lewym rękawie i naszywkę armii nad lewą kieszenią, jest to fałszywy mundur.
- Zwróć uwagę na rozmieszczenie medali i wstążek.
- Bardzo dobrym wskaźnikiem kradzieży zasług jest osoba nosząca czapkę oficerską do munduru szeregowego lub mundur roboczy USMC i insygnia marynarki wojennej.
- Sprawdź, gdzie znajdują się naszywki z nazwiskiem i kwalifikacjami
- Naszywka z nazwiskiem powinna znajdować się po prawej stronie. Naszywki kwalifikacyjne (kursy, które dana osoba ukończyła, np. spadochroniarz, nurek itp.) znajdują się nad lewą kieszenią lub na niej.
- Sprawdź aktualne mundury.
- Nie powinni nosić górnej części munduru DCU (Desert Combat Uniform) i dolnej części munduru ACU (Army Combat Uniform).
- Czy mają zarost?
- To prawie pewny znak rozpoznawczy. W większości przypadków, jeśli mają brodę, to nie są czynnymi żołnierzami, z nielicznymi wyjątkami. Zapytaj, czy mają profil golenia. Jeśli nie, to prawdopodobnie kłamią.
- Sprawdź schludność
- Wojsko przywiązuje dużą wagę do noszenia i dbania o mundur wojskowy. Jesteśmy profesjonalnymi żołnierzami, więc powinniśmy tak wyglądać. Jeśli więc wyglądają niechlujnie, to prawdopodobnie nie są żołnierzami. Jeśli są żołnierzami, to powinni dostać po twarzy za to, że wyglądają tak nieatrakcyjnie.
- Zadawaj pytania i oczekuj odpowiedzi
- Jeśli ktoś twierdzi, że nie może powiedzieć, w jakiej jednostce służy, ponieważ jest to „tajemnica”, to kłamie. Jeśli naprawdę jest to tajna jednostka, to zostali poinstruowani, aby podawać nazwę jednostki, którą można łatwo zweryfikować.
Ustawa o kradzieży zaszczytów z 2013 r.

Dzięki ustawie Stolen Valor Act z 2013 r. fałszywe twierdzenie, że jest się odznaczonym pewnymi odznaczeniami lub medalami wojskowymi w celu uzyskania pieniędzy, mienia lub innych korzyści materialnych, stanowi przestępstwo federalne. Oznacza to, że uzyskanie 20% zniżki w Starbucks stanowi przestępstwo federalne.
W związku z tym ustawa „Stolen Valor Act z 2013 r.” służy do karania osób w momencie, gdy uzyskują one jakiekolwiek korzyści finansowe dzięki fałszywej służbie. Należy jednak pamiętać, że samo twierdzenie o otrzymaniu odznaczenia lub służbie wojskowej, której nie było, NIE stanowi przestępstwa. Twierdzenia te, niezależnie od tego, jak bardzo są błędne, są chronione przez pierwszą poprawkę do konstytucji, dotyczącą wolności słowa, i są powodem, dla którego pierwotna ustawa Stolen Valor Act z 2005 r. została zastąpiona.
Jednak zaktualizowana ustawa z 2013 r. ma na celu rozwiązanie tej kwestii w nowym kontekście. Jeśli ktoś twierdzi, że otrzymał medal lub służył w wojsku w celu uzyskania korzyści finansowych (lub innych wymiernych, namacalnych korzyści), może to zostać uznane za oszustwo.
Masz więcej pytań? Chętnie poznamy Twoją opinię. Mamy nadzieję, że artykuł Ci się podobał. Obserwuj nas, polub nas lub skomentuj na Instagramie, Twitterze i Facebooku. Do następnego razu, brodacze!