JAK RADZIĆ SOBIE Z NIEPRZYJEMNYM SWĘDZENIEM BRODY W LISTOPADZIE BEZ GOLENIA

Miłego piątku, drodzy czytelnicy bloga i życzliwi sympatycy! Mam nadzieję, że piątek był dla Was łaskawy, ponieważ zbliżamy się do mało znanego zjawiska zwanego weekendem.

Niezależnie od tego, co zaplanowaliście na sobotę i niedzielę, mam nadzieję, że Wasza broda jest silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Dzisiaj chciałbym zwrócić się do wszystkich uczestników akcji „No Shave November” i udzielić wam kilku przyjacielskich rad dotyczących tego, jak poradzić sobie z problemem, który sprawia trudności wielu mężczyznom, a mianowicie z nieprzyjemnym swędzeniem brody. Zacznijmy

więc od tematu dzisiejszego wpisu, który nosi trafny tytuł „Jak poradzić sobie z nieprzyjemnym swędzeniem brody podczas akcji No Shave November...”.

Po pierwsze, należy pamiętać, że ten okropny etap swędzenia twarzy, z którym wielu mężczyzn zmaga się podczas pierwszych kilku dni/tygodni zapuszczania brody, nie trwa zbyt długo. Na szczęście istnieje kilka kluczowych wskazówek, które pomogą Ci złagodzić objawy, zanim staną się one dla Ciebie nie do zniesienia.

Po pierwsze, co powoduje to okropne swędzenie? Cóż, dosłownie setki tysięcy małych, kłujących włosków przebija się przez skórę twarzy, tworząc coś, co, miejmy nadzieję, stanie się imponującym zarostem, znanym również jako broda mężczyzny. Na początku jest to spore wyzwanie dla skóry, a uczucie to pozostaje w pamięci z niewłaściwych powodów, ale stosując kilka prostych sztuczek, w mgnieniu oka wszystko powinno wrócić do normy.

ZADBAJ O CZYSTOŚĆ I PORZĄDEK NA TWARZY!

Po pierwsze, musisz dbać o czystość swojej przystojnej twarzy i usuwać z niej wszelkie zanieczyszczenia. Pomoże to otworzyć pory na twarzy, zmiękczając skórę i zapewniając płynniejsze przejście, gdy zaczną rosnąć zarosty.

Panowie, zapewniam was, że nikt nie będzie miał o was gorszego zdania, jeśli zdecydujecie się na nawilżanie skóry! Wiem, że niektórzy mogą kręcić nosem i sugerować, że nie jest to zbyt męskie, ale ma to ogromne znaczenie, pomagając wszystko ładnie ułożyć, aby broda rosła gładko. U mnie zadziałało to naprawdę świetnie na początku, więc mogę tylko polecić, abyście sami spróbowali.

POROZMAWIAJMY O OLEJKACH I BALSAMACH DO BRODY, CHŁOPAKI!

Minęło już kilka dni, może tygodni, ale swędzenie nadal cię dręczy, prawda? Czy pielęgnujesz swoją nowo odkrytą brodę, stosując olejki i balsamy do brody? Nie? To dlaczego, do diabła, tego nie robisz?

Niezależnie od tego, jak długie, gęste lub bujne jest twoje zarost, nigdy nie jest „za wcześnie”, aby zacząć o nie dbać. Wybór odpowiedniego produktu może być tym, czego potrzebujesz, aby złagodzić swędzenie, a także może dać Ci zastrzyk energii, którego szukałeś. Nie zamierzam publikować fałszywych informacji, ale uwierz mi, moja broda

wyglądałaby fatalnie bez pomocy toniku i balsamów TBS, i nie próbuję tu sprzedawać lodów Eskimosom, tylko jestem tak szczery, jak tylko mogę, mając sam brodę.

W KOŃCU TRZEBA PO PROSTU POZOSTAWIĆ SPRAWY SWOJEMU LOSOWI!

Ciężko pracowałeś, aby zadbać o swoją skórę, nałożyłeś dodatkową porcję olejków, masła i balsamów do brody, nawilżałeś ją do momentu, aż nie dało się już nawilżać, ale swędzenie nadal nie ustępuje. Obawiam się, że musisz to po prostu przetrwać.

Jak już wspomniałem wcześniej na tym blogu, na szczęście ten okropny etap swędzenia nie trwa zbyt długo i po pewnym czasie minie jak odległe wspomnienie i wkrótce zostanie zapomniane. Aby osiągnąć swoje cele związane z brodą, musisz po prostu pokonać kilka przeszkód, bracie.

Życzę wszystkim powodzenia, jeśli bierzecie udział w akcji „No Shave November” w tym roku. W „The Beard Struggle” skupiamy się na dostarczaniu codziennych treści na blogu przez cały listopad, abyście mogli naprawdę osiągnąć swoje cele związane z brodą, które sobie wyznaczyliście.

Jak zawsze, zachęcamy do zadawania pytań, pozostawiania komentarzy lub innych uwag w sekcji komentarzy znajdującej się bezpośrednio poniżej.

Do następnego razu, broda na, bracia, broda na...