MĘŻCZYZNA DOŚWIADCZA POWAŻNEJ REAKCJI ALERGICZNEJ NA FARBĘ DO BRODY.

Witam wszystkich czytelników bloga TBS poświęconego brodom. Mamy nadzieję, że Wasz dzień jest równie wspaniały jak Wasze brody, ponieważ rozpoczynamy nowy tydzień publikacji treści związanych z brodami na naszym blogu.
Czytając dzisiejsze wiadomości, natrafiłem na dość interesującą historię, więc zacznijmy od opowieści o niedawnym wydarzeniu, kiedy to pewien mężczyzna postanowił spalić swoje futrzaste bokobrody. Brodaty dżentelmen miał dość nieprzyjemną reakcję alergiczną na wybrany przez siebie barwnik do brody,
który wypróbował, co spowodowało straszny obrzęk twarzy, która powiększyła się prawie dwukrotnie.
Pan Simon Oguz, 20 lat, z Vaxjo w Szwecji, postanowił wypróbować farbę do brody wraz z kilkoma przyjaciółmi na początku ubiegłego miesiąca, mając nadzieję, że przyciemni swoje zarosty dla zabawy.
Jednak już po kilku dniach jego broda zaczęła swędzieć i podrażniać się, a po bliższym przyjrzeniu się zauważył, że pojawia się niewielka czerwona wysypka, ale nie przywiązywał do tego większej wagi, mając nadzieję, że samoistnie ustąpi.

Oguz powiedział brytyjskiemu dziennikowi Metro: „Przez cały dzień moja twarz stawała się coraz większa, więc poszedłem to sprawdzić. Lekarze stwierdzili, że to nic poważnego, tylko reakcja alergiczna na farbę do brody, więc przepisali mi lekarstwa i na tym się skończyło.
Kiedy potrząsałem głową, cała moja twarz również się trzęsła i czułem to, ale nadal nie bolało, tylko swędziało jak diabli”.
Wkrótce potem pan Oguz zauważył niewielki guzek, który pojawił się na jego klatce piersiowej. Był dość drażliwy i swędzący, co powodowało niewielki dyskomfort, i początkowo pomyślał, że może to być guz.
Na szczęście była to tylko kolejna reakcja na farbę do brody i nie budziła żadnych obaw lekarzy, którzy później zbadali te obszary.
Kilka dni później wysypka w końcu zaczęła blednąć, a obrzęk Simona zaczął znów wyglądać nieco bardziej normalnie, co oczywiście było dla niego ogromną ulgą. Przyjaciele pana Oguz
, którzy pomagali mu w farbowaniu brody, powiedzieli: „Na początku, kiedy zobaczyłem go całego opuchniętego, było to trochę zabawne i faktycznie zacząłem się śmiać. Wyglądał dość śmiesznie, ale nie miałem pojęcia, że to mogło być coś znacznie poważniejszego. Potem jednak zacząłem się bardziej martwić o jego zdrowie”.

Wiele farb do brody dostępnych na rynku ma naklejkę z ostrzeżeniem dotyczącym bezpieczeństwa bezpośrednio na opakowaniu, która sugeruje, aby przed użyciem produktu przetestować go na dłoni, aby sprawdzić, czy nie wystąpią niepożądane reakcje, podobnie jak w przypadku wizyty w salonie fryzjerskim. Kontrole te należy przeprowadzać przede wszystkim dla własnego bezpieczeństwa.
Jeśli więc masz ochotę poeksperymentować z farbowaniem brody, zastanów się dwa razy lub przynajmniej zachowaj ostrożność, wybierając produkt, ponieważ rezultaty mogą być dalekie od oczekiwanych.
To już koniec dzisiejszego wpisu na blogu. Jak zawsze zachęcamy do podzielenia się swoimi opiniami w sekcji komentarzy poniżej.
Wolisz korzystać z mediów społecznościowych? Skontaktuj się z nami na Facebooku i polub nas, napisz do nas na Twitterze, a także śledź nas na Instagramie.
Do następnego razu, Beard on Brothers...