PRACOWNIK SKLEPU OTRZYMUJE DUŻĄ ODSZKODOWANIE OD SIECI HANDLOWEJ PO DOŚWIADCZENIU „ZEMSTY ZA BRODĘ”.

W dzisiejszych wiadomościach podano, że sieć handlowa została zobowiązana do wypłacenia ogromnej kwoty 2500 euro jednemu ze swoich pracowników, który został odesłany do domu i pozostawał bez pracy przez kilka miesięcy bez wynagrodzenia tylko dlatego, że miał niechlujną brodę, której nie akceptowano.

W sprawie rozpatrywanej przez Komisję ds. Stosunków Pracy (WRC) sędzia Jim Dolan stwierdził, że odesłanie pracownika do domu bez wynagrodzenia z powodu „włosowej awarii” było „karą” wymierzoną przez nieznaną z nazwy sieć handlową.

Chociaż skala utraty zarobków przez pracownika nie została jeszcze publicznie ujawniona, zalecana kwota odszkodowania wyniosła aż 2500 euro.

Nienazwany pracownik był zatrudniony w sieci handlowej od czerwca 2012 r. i przed tym incydentem nie miał żadnych negatywnych wpisów w aktach służbowych, a wręcz przeciwnie – otrzymał kilka nagród za swoją pracę na zajmowanym stanowisku.

W swoim pozwie, złożonym na podstawie przepisów dotyczących stosunków pracy, mężczyzna – który, co zaskakujące, nadal jest zatrudniony w sieci handlowej, ale obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim – twierdził, że „kierownictwo rozpoczęło osobistą vendettę przeciwko niemu tylko dlatego, że miał brodę”.

Powiedział, że zachowanie kierownictwa wobec niego zaczęło się pogarszać około połowy 2014 r. z powodu tego, że postanowił zapuścić zarost.

Pan szybko zwrócił uwagę na kilka punktów w podręczniku dla pracowników firmy, w którym stwierdzono, że pracownicy mogą nosić brody, o ile są one zadbane i schludne, co według pracownika miało miejsce w przypadku jego zarostu.

W oficjalnym piśmie skierowanym do dyrektora generalnego sieci handlowej matka pracownika szybko stwierdziła, że broda jej syna była zadbana i schludna, zgodnie z wymaganiami.

Czy może to być kolejny przypadek mobbingu i molestowania w miejscu pracy? A może po prostu złamanie zasad przez pracodawcę?

Związek zawodowy mężczyzny poinformował WRC, że sposób, w jaki kierownictwo potraktowało mężczyznę w związku z jego brodą, był „całkowicie nie do przyjęcia” i został uznany za „formę mobbingu i molestowania” ze strony firmy.

Związek stwierdził, że zawieszenie zostało mu przyznane bez poddania go żadnej procedurze dyscyplinarnej przez firmę, co stanowi rażące naruszenie zasad sprawiedliwego postępowania pracodawcy.

Jak wspomniano powyżej, w podręczniku firmy napisano, że „brody i wąsy powinny być zawsze zadbane i schludne”. Innymi słowy, „zadbane”, ale nie zdefiniowano, co oznacza „zadbane i schludne”.

Związek stwierdził, że kierownictwo nie zapewniło pracownikowi odpowiednich siateczek na brodę i zamiast próbować rozwiązać problem w bardziej konstruktywny sposób, tylko pogorszyło sytuację, zawieszając go na cztery miesiące bez wynagrodzenia.

W skardze dodano również, że kiedy pracownik zaopatrzył się we własne siateczki na brodę, kierownictwo po prostu odmówiło mu ich noszenia i wysłało go do domu bez wynagrodzenia.


Pracownik twierdzi, że z powodu niedopuszczalnego traktowania w związku z jego brodą cierpi na depresję i został uznany przez lekarzy za niezdolnego do pracy z powodu stresu i niepokoju związanego z pracą, dlatego do dziś pozostaje na zwolnieniu lekarskim.

W odpowiedzi sieć handlowa stwierdziła, że kierownictwo musi zachować pierwszeństwo w podejmowaniu decyzji dotyczących tego, co uznaje się za schludny i odpowiedni wygląd w pracy, w tym tego, co stanowi schludną brodę. Firma zwróciła również uwagę, że sprzedaje świeżą żywność i musi przez cały czas zachowywać czujność w zakresie bezpieczeństwa żywności.

Sprzedawca dodał, że oprócz zachowania szczególnej czujności w zakresie bezpieczeństwa żywności, musi również zwracać uwagę na postrzeganie przez klientów jego podejścia do bezpieczeństwa żywności, dlatego też nadal rygorystycznie podchodzi do wyglądu wszystkich pracowników.

Stwierdził, że w momencie, gdy problem ten był aktualny dla pracownika, nie były dostępne siatki na brodę, ale od tego czasu zostały one wprowadzone do miejsca pracy i powinny one umożliwić pracownikowi stylizowanie brody zgodnie z własnym gustem, przy jednoczesnym zachowaniu standardów wyglądu obowiązujących w miejscu pracy.

W wyniku wewnętrznego odwołania stwierdzono, że pracownik nie został formalnie zawieszony, ale został odesłany do domu, ponieważ jego broda nie była schludna i zadbana. W ramach dochodzenia odwiedzono podobne sklepy detaliczne należące do sieci i zgłoszono, że w innych sklepach widziało się wielu pracowników płci męskiej z brodami o różnych kształtach i rozmiarach.

Zgłoszono, że żaden z brodaczy nie nosił siateczki na brodę, mimo że niektórzy z nich pracowali za ladami z żywnością. Stwierdzono, że lokalni kierownicy sklepów mają pewną swobodę w podejmowaniu decyzji dotyczących tego, co stanowi zadbaną i schludną brodę.

Jak zawsze chcielibyśmy poznać Waszą opinię na temat takich zasad w miejscu pracy. Czy spotkaliście się z podobnymi surowymi zasadami w pracy? Jak zawsze, zapraszamy do kontaktu poprzez sekcję komentarzy poniżej.

A może jesteście bardziej obeznani z mediami społecznościowymi? W takim razie polubcie nas na Facebooku, śledźcie nas na Twitterze i dodajcie nas do ulubionych na Instagramie!

Do następnego razu, Beard on Brothers...