SEX CZY NIE SEX? TO JEST BEARDY'OWE PYTANIE!
Szukanie tematów do omówienia na moim blogu o brodach często prowadzi mnie do wielu godzin intensywnych poszukiwań w Google. Gdyby ktoś zajrzał do mojej historii przeglądania internetu, pomyślałby, że mam jakąś dziwną obsesję na punkcie zarostu u mężczyzn i naukowych badań nad brodami, i nie byłby daleki od prawdy!

Dzisiejszy temat dotyczy seksu. Nie martwcie się, nie będzie to blog w stylu erotyki „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, ale zamiast tego przedstawię opinie profesjonalistów na temat seksu i jego wpływu na porost brody.
Nie trzeba daleko szukać, aby znaleźć jakieś „badania nad brodą” lub odkrycia tak zwanych „badaczy” dotyczące naszych zarostów. Staram się ostrożnie dzielić się tylko faktami, a nie fikcją, w kwestiach, które uważam za prawdziwe lub fałszywe. Dzisiejszy temat jest bardzo otwarty do publicznej debaty...
„BRAK SEXU PRZEZ JAKIŚ CZAS MOŻE POMÓC W ZROSNIE SIĘ BRODY!”.
Według niektórych seks może faktycznie hamować wzrost brody, spowalniając naturalny poziom hormonów w organizmie, co z kolei ma niewielki wpływ na wzrost włosów na ciele, w tym brody. Nie mogę jednak znaleźć wystarczających dowodów na poparcie takich twierdzeń, ponieważ tak zwane „badania” i „eksperci” nie oferują nic więcej poza tym, co właśnie przeczytałeś powyżej. Skłania mnie to do wniosku, że nigdy nie przeprowadzono badań mających na celu zebranie informacji potwierdzających prawdziwość lub fałszywość tego twierdzenia.
Z drugiej strony...
SEKS MOŻE WŁAŚCIWIE POMÓC W ZDROWYM WZROSTU BRODY! Według
innych „badań” i „raportów” seks może mieć ogromny wpływ na wzrost włosów na twarzy. Uważa się, że podczas seksu organizm wytwarza większe ilości testosteronu, który jest odpowiedzialny za wzrost włosów na ciele, wysyłając większe fale tego hormonu do mieszków włosowych, co powoduje, że włosy rosną nieco szybciej, a czasem nawet stają się nieco grubsze. Nie wdając się w naukowe „bzdury”, mogę potwierdzić, że przeprowadzono badania, które potwierdzają, że seks ma korzystny wpływ na wzrost
włosów. „A CO Z, HMM... SAMOSTATNYM ZASPOKAJANIEM SIĘ?” Prawdopodobnie
zastanawiasz się, czy to samo dzieje się, gdy, powiedzmy, „masujesz banana”. Krótka odpowiedź brzmi: tak. Tylko że podczas samotnej zabawy organizm nie osiąga takiego poziomu podniecenia seksualnego, jaki osiąga się podczas seksu z partnerem, w związku z czym nie wytwarza tak dużej ilości naturalnego testosteronu, jak podczas seksu. Tak więc „samotna zabawa” nie sprawi, że włosy na dłoniach staną się gęstsze, a jedynie na twarzy.
To już koniec kolejnego wpisu na blogu poświęconym brodzie! Jak zawsze, podzielcie się z nami swoimi przemyśleniami, zostawiając komentarze w polu poniżej.