CZŁOWIEK ZA BRODĄ – WYSTĄPIŁ NA TEMAT ZDROWIA PSYCHICZNEGO MĘŻCZYZN

Witam wszystkich serdecznie i zapraszam ponownie na blog TBS.
Dzisiaj chciałbym poruszyć bardzo ważny temat z naszymi czytelnikami, mając nadzieję na lepsze zrozumienie kwestii zdrowia mężczyzn, a dokładniej zdrowia psychicznego mężczyzn.
Zdrowie psychiczne jest równie ważne, jeśli nie ważniejsze, niż zdrowie fizyczne. Wielu mężczyzn cierpi w milczeniu z obawy, że zostaną uznani za słabych lub niemęskich, jeśli wyrażą swoje emocje, uczucia lub sposób radzenia sobie z pewnymi sytuacjami życiowymi.
Mężczyźni, którzy mówią głośno o jakichkolwiek problemach psychicznych, mogą być postrzegani jako słabi, niedoskonali, a nawet gorsi, złamani, jeśli tak można powiedzieć. Szczerze mówiąc, nie może to być dalsze od prawdy.
Potrzeba ogromnej odwagi, aby zabrać głos i zostać wysłuchanym, gdy jest się w dołku. Często tłumimy nasze emocje w obawie, że ktoś powie nam, żebyśmy „byli mężczyznami” lub „zachowywali się jak dorośli”, sugerując, że sama nasza płeć powinna pomóc nam przetrwać najtrudniejsze wyzwania.
W rzeczywistości 9% mężczyzn codziennie doświadcza jakiejś formy depresji. To ponad 6 milionów mężczyzn. Nawet jeśli rozumiemy emocjonalne wyczerpanie związane z depresją, wielu z nas woli stłumić te uczucia, zamiast je wyrazić i szukać pomocy.
Zamiast tego nazywamy te uczucia „złym dniem” lub „przemęczeniem i przepracowaniem”, co może sprawiać, że jesteśmy nieco bardziej rozdrażnieni niż zwykle.
Często decydujemy się na wycofanie się z kontaktów z przyjaciółmi i bliskimi, ukrywając się przed światem w nadziei, że nasze problemy również ustąpią, zazwyczaj w połączeniu z nadmiernym spożywaniem alkoholu lub innych substancji odurzających.

Liczba samobójstw wśród mężczyzn rośnie w alarmującym tempie i została nazwana „cichą epidemią”. Uważa się, że jest to siódma najczęstsza przyczyna śmierci mężczyzn na całym świecie. Jest to szokująca statystyka według wszelkich standardów, z czym zapewne się zgodzisz.
Nasze męskie, macho postawy ostatecznie skazują nas na porażkę. To zupełnie normalne, że nie wszystko jest w porządku. To normalne, że czujemy się przygnębieni, przytłoczeni i ospali. To normalne, że boimy się, czujemy się samotni i nie wszystko układa się tak, jakbyśmy tego chcieli. Ale co najważniejsze, to zupełnie normalne, że rozmawiamy o takich uczuciach z ukochaną osobą lub bliskim przyjacielem. W rzeczywistości jest to kluczowe dla naszego dobrego samopoczucia i zdrowia.
Rozumiem, że dla wielu osób mówienie i działanie to dwie zupełnie różne rzeczy, a otwarcie się może okazać dość trudne dla większości. Jeśli więc okaże się to łatwiejsze, istnieją również infolinie, które mogą pomóc w rozwiązaniu problemów.
Nawet najlepsi z nas mają złe dni. W ostatnich latach byliśmy świadkami samobójstw celebrytów, którym towarzyszyła seria paraliżujących depresji, z którymi mogli zmagać się w milczeniu za zamkniętymi drzwiami. Szczególnie komicy wydają się cierpieć w milczeniu najbardziej.

Supergwiazda WWE i hollywoodzki aktor Dwayne „The Rock” Johnson również mówił o cierpieniu na depresję w młodości, co dowodzi, że nawet najtwardsi ludzie czasami też cierpią.
Dzisiaj chcę zwrócić się do każdego z Was, którzy czytacie ten post, i zachęcić Was, abyście nie siedzieli w milczeniu, znaleźli ukojenie w swoim umyśle i szukali pomocy w dowolny sposób, jaki uznacie za stosowny.
Porozmawiajcie ze swoim partnerem, zwróćcie się do przyjaciół i bliskich, odwiedźcie lekarza lub zadzwońcie na infolinię, której dane podam poniżej. Po prostu nie cierpcie już w milczeniu. Jesteście warci więcej, niż moglibyście sobie wyobrazić.

Dziękujemy za poświęcenie czasu na przeczytanie naszego bloga. Jak zawsze zachęcamy do rozmowy z nami. Możecie to zrobić w sekcji komentarzy poniżej lub kontaktując się z nami na Facebooku,
Twitterze i Instagramie. Do następnego razu, Beard on Brothers...
Nie cierp w milczeniu, poproś o pomoc, dzwoniąc do organizacji Samaritans w Wielkiej Brytanii pod numer 116 123.
Poproś o pomoc, dzwoniąc do organizacji Samaritans USApod numer 1800 273 -TALK.