4 NAJLEPSZE POMYSŁY NA KOSTIUMY NA HALLOWEEN DLA BRODATYCH MĘŻCZYZN

Każdego roku obiecujemy sobie, że pójdziemy na imprezę halloweenową znajomego znajomego. Wtedy wszyscy jesteśmy w świetnych nastrojach i mamy głowy pełne naprawdę sprytnych i dowcipnych pomysłów na kostiumy, które mają zaskoczyć i przyćmić wszystkich obecnych. Jednak wraz z upływem dni i tygodni zwykle wpadamy w rutynę i nie mamy żadnych pomysłów, które chcielibyśmy zrealizować. W końcu potrzebujemy czegoś, co będzie pasowało do naszych wspaniałych brod, więc potwór Frankensteina lub zakrwawiony Dracula nie wchodzą w grę w tym roku. Pozwólcie więc, że w dzisiejszym blogu poświęconym brodom przedstawię cztery całkiem przydatne pomysły na kostiumy na Halloween, które idealnie sprawdzą się w przypadku każdego brodatego dżentelmena...
JESTEŚ CZARODZIEJEM, HARRY!

Jeśli masz odpowiednią długość i grubość (mówimy tu o brodzie, więc zachowajcie czystość!) swojej wspaniałej brody, możesz po prostu założyć jeden z najlepszych kostiumów, jakie kiedykolwiek stworzono dla brodatych mężczyzn... Czarodzieja! Czarodzieje od lat są magiczną częścią wielu filmów, więc możesz wykazać się kreatywnością, wybierając czarodzieja, na którym chcesz się wzorować (chociaż Gandalf i Hagrid zawsze są fajni na takich imprezach!). Wyciągnij więc starą, niechlujną szatę czarodzieja, kup na eBayu spiczasty kapelusz i magiczną różdżkę i pozwól swojej wspaniałej brodzie rzucić zaklęcie na innych uczestników Halloween!
DOPILNUJ MOJEGO RUMU Z PRZYPRAWAMI! ŻYCIE PIRATA JEST DLA MNIE!

Jednym z moich ulubionych strojów na imprezy kostiumowe lub spotkania towarzyskie są niegodni zaufania wilcy morscy, lepiej znani jako piraci. Nawet zanim wyrosła mi broda, zawsze byłem fanem tego surowego i szorstkiego wyglądu, nie zapominając o stereotypowej haczykowatej ręce i/lub drewnianej nodze, często uzupełnionej o pierzastego przyjaciela, papugę. W ostatnich latach w filmach pojawili się najwięksi aktorzy wszech czasów wcielający się w role piratów. Jednym z moich ulubionych jest Jack Sparrow z filmu Disneya „Piraci z Karaibów”. Jeśli więc masz ekscentryczną osobowość pirata, to może być właśnie kostium na Halloween, którego szukałeś!
TO JA PUKAM!
Ulubiony
przez wszystkich baron narkotykowy produkujący metamfetaminę, Walter White, lepiej znany jako Heisenberg, okazał się dość popularnym wyborem na corocznych imprezach halloweenowych na całym świecie. Ponownie, ten wygląd może być dość prosty do osiągnięcia. Wystarczy czapka i okulary przeciwsłoneczne lub żółty kombinezon fumigatora. A jeśli chcesz dodać trochę ekstra efektu do swojego wyglądu, możesz wykazać się odrobiną kreatywności i ugotować własny słynny niebieski lód! Mówiąc o lodzie, nie sugeruję, abyś założył własną lukratywną fabrykę metamfetaminy i zatrudnił przyjaciela o imieniu Jesse, który pomoże ci w gotowaniu, nazywając cię „suką”. Nie, nie, nie! Za kogo mnie masz? Zamiast tego spróbuj zrobić sobie płynny cukierek, dodając trochę niebieskiego barwnika spożywczego. Po wyschnięciu i stwardnieniu powstanie fantazyjna replika niebieskiego lodu, identyczna jak rekwizyt z serialu telewizyjnego. A jeśli, tak jak ja, jesteś zbyt leniwy, aby się tak wysilać, to zajrzyj do internetu i kup gotowy produkt za kilka dolarów!
KIEDYŚ BYŁEM WAMPIREM, ALE TERAZ JESTEM W PORZĄDKU!

Po pierwsze, przepraszam za okropny żart w podtytule. To jedna z tych tandetnych rzeczy, które słyszałem jako dziecko i które na zawsze utkwiły mi w pamięci. Pomyślałem więc, że podzielę się nim z grupą, skoro jesteśmy wśród przyjaciół. Moja ostatnia propozycja kostiumu na Halloween może wydawać się najbardziej oczywista ze wszystkich, ale dlaczego nie poszukać pełni księżyca i nie zamienić się w wilkołaka? Po pierwsze, wydaje się to dość łatwym do zdobycia kostiumem, biorąc pod uwagę, że wyhodowaliśmy już najlepszą część, czyli nasze epickie „wilkołakowate” brody.
Nadal mi nie wierzycie? Spójrzcie, Michael Jackson stworzył jednego z najstraszniejszych wilkołaków lat 80. podczas kręcenia krótkiego filmu Thriller. A wszystko, co ten facet zrobił, to założył futrzane rękawiczki z pazurami przypominające psie łapy, dodał dużo futra do swojej twarzy, założył fajne żółte soczewki kontaktowe w kształcie kocich oczu i był gotowy! Dla każdego brodatego faceta futrzana twarz jest już odhaczona na liście „rzeczy do zrobienia”, więc wystarczy założyć podarte dżinsy i kurtkę i jesteś gotowy do potwornej zabawy!
Cóż, to już koniec dzisiejszego bloga o brodach, moi drodzy. Jak zawsze, czekamy na Wasze komentarze i pytania w polu poniżej.