Wiktorianie mogli zapoczątkować boom na brody!

Jeśli zaczniemy zgłębiać historię brody, szybko stanie się jasne, że zarost był ceniony przez mężczyzn od tak dawna, jak długo człowiek stąpa po ziemi. Ale kiedy rozpoczęła się pierwsza moda na brody”? Jak to się zaczęło? I kto ją zapoczątkował? Wygląda na to, że wiktoriańczycy doskonale wiedzieli, jak się prezentować, jeśli chodzi o zarost pokrywający twarz cudownym meszkiem.

W 1895 roku dżentelmen o nazwisku Charles Owen posunął się do ekstremalnych środków, aby pomóc innym dżentelmenom w zapuszczeniu zarostu, kradnąc przekaz pocztowy, aby opłacić patent na preparat, który według niego pomagał w zapuszczaniu fascynujących wąsów. Chociaż wielu uważało, że jego magiczne eliksiry były niczym więcej niż nonsensem. Brody cieszyły się dużym uznaniem w wiktoriańskiej Wielkiej Brytanii i często symbolizowały siłę i władzę mężczyzny. W siłach zbrojnych wąsy i zarost były oznaką rangi mężczyzny, oczywiście obok odpowiedniego

munduru. Wiktoriańscy cywile często desperacko pragnęli zapuścić brody i wąsy, mimo że wielu z nich nie było w stanie wyhodować nic więcej niż kilka włosków. Było to tak popularne, że za jedyne 1 funta można było kupić „peruki brody”, które można było łatwo przymocować do twarzy i które były bardzo poszukiwane przez osoby bez brody. Wraz z pełnym rozkwitem „brodu” nie minęło dużo czasu, zanim inni zaczęli wkraczać na ten rynek, oferując produkty za kilka groszy, a ręcznie robione olejki zapachowe przeznaczone specjalnie do brody były sprzedawane bogatym. Pojawiły się również balsamy, które obiecywały „medyczne wyleczenie” mężczyzn, którzy nie mogli zapuścić zarostu i byli teraz określani jako „chorzy”

. Nadal produkowano olejki i balsamy do brody o różnych zapachach. Od kwiatów i płatków róży, po świeżo ścięty imbir, a nawet odrobinę wina! (Jeśli rozumiesz ten żart, jesteś tak samo brytyjski jak ja i prawdopodobnie również nieco starszy!) Wszystko, co można było zmieszać w gładki olejek i nadać mu przyjemny zapach, było dla wiktoriańczyków w ich epoce dozwolone. Biorąc pod uwagę, że w XIX wieku kąpiele były ograniczone dla większości ludzi i uważane za raczej niezdrowe, uważam za niesamowite, ile czasu, troski i wysiłku wiktoriańscy dżentelmeni poświęcali swoim zarostom. To naprawdę godne podziwu! Na szczęście czasy się zmieniły, podobnie jak nasze nawyki związane z pielęgnacją brody i stosowane produkty do jej pielęgnacji.

W „The Beard Struggle” ściśle współpracujemy z naszym zespołem, aby nieustannie tworzyć naszą gamę wysokiej jakości olejków, balsamów i środków myjących, które nasi klienci pokochali i którym zaufali. Jeśli nie widzieliście jeszcze naszej oferty produktów, poświęćcie chwilę, aby odwiedzić nasz ekskluzywny sklep internetowy „The Beard Struggle”, w którym znajdziecie wszystko, czego potrzebujecie, a nawet więcej, aby utrzymać i zoptymalizować fenomenalną brodę, na którą zasługujecie. Przeczytaj szczere recenzje pozostawione przez naszych lojalnych, zaufanych klientów, a wkrótce przekonasz się, że dotrzymujemy naszych obietnic.

To już koniec kolejnego wpisu na blogu poświęconym brodzie, drodzy przyjaciele. Jeśli macie jakieś przemyślenia, komentarze lub pytania, podzielcie się nimi w sekcji komentarzy, którą znajdziecie poniżej.

Do następnego razu, broda na brodzie, broda na...