TO CZAS NA RADOŚĆ!

Podczas gdy stary Święty Mikołaj, znany lepiej jako Santa, wraz ze swoimi wiernymi elfami ciężko pracuje, aby przygotować sanie na Boże Narodzenie, brodaci ludzie na całym świecie wykazują się równie dużą kreatywnością, jeśli chodzi o świąteczne ozdabianie swoich wspaniałych „lwich grzyw”. W ciągu ostatnich kilku lat „brodacze” zaczęli dzielić się w mediach społecznościowych zdjęciami swoich owłosionych twarzy ozdobionych bombkami, brokatem, świecidełkami i wszystkim, co tylko można sobie wymarzyć. Ten rok nie różni się niczym od poprzednich, jeśli chodzi o kreatywność ludzi!
W tym roku widzimy większą liczbę brodatych mężczyzn, którzy włączają się w świąteczną atmosferę, a teraz mamy nawet świąteczne lampki do brody! Tak, lampki, które zwykle umieszcza się na choince, ale w nieco mniejszej skali, aby pasowały do futrzastej twarzy. Chociaż mogę tylko przypuszczać, że są to lampki zasilane bateryjnie, dodają one odrobinę świątecznej radości do męskiej brody w te Święta Bożego Narodzenia. Chociaż nie jestem do końca przekonany, czy te lampki zostały stworzone z myślą o brodach, można je dość łatwo kupić w Internecie, a także w najbliższym sklepie za 1 funta (lub, aby być globalnie poprawnym, za 1 dolara). Wyciągnę moje błyszczące kulki (czyli bombki choinkowe! Masz nieprzyzwoite myśli!) i przykleję trochę świecidełka, aby dołączyć do zabawy. Ostatni raz brałem w tym udział kilka lat temu, kiedy moja broda była znacznie krótsza, więc tym razem powinno być dość interesujące, co razem z żoną uda nam się wyrzeźbić.
Chciałbym zachęcić wszystkich, niezależnie od kształtu i wielkości brody, do wzięcia udziału w tej akcji. Podzielcie się z nami swoimi świątecznymi zdjęciami na Instagramie, Facebooku i Twitterze, używając hashtagu #TBSChristmas, a być może umieścimy Was w naszym świątecznym wpisie na blogu poświęconym brodom! Na co więc czekacie? Wyciągnijcie z szafy resztki świecidełek, odkurzcie czapkę Świętego Mikołaja, posypcie wszystko dodatkową porcją brokatu i dajcie upust swojej świątecznej kreatywności!
Jak zawsze, zachęcamy do dzielenia się swoimi przemyśleniami, komentarzami i pytaniami w sekcji komentarzy, którą znajdziecie poniżej.