TWOJA BRODA NADAL JEST UZNANA ZA NAJWIĘKSZY TREND W 2017 ROKU I POZA NIM.

Zazwyczaj nie przepadam za etykietkami. Głównym powodem jest to, że szybko się przyklejają i pozostają na zawsze, stając się niemal niemożliwe do zrzucenia.

Jako dumny posiadacz brody, przez lata słyszałem więcej niż wystarczająco etykietek i stereotypów. Od „twarz z kupą na brodzie” po „podążanie za trendem” i wszystko pomiędzy.

Etykiety są często przypisywane bez zastanowienia, zazwyczaj bez żadnych faktów lub sensownych teorii, które potwierdzałyby ich prawdziwość. Nazywanie nas wszystkich brodaczy „podążającymi za trendami mody” trochę mnie wkurza, nie będę kłamał. Ale nie jestem też na tyle ignorantem, żeby nie rozumieć, dlaczego takie stwierdzenia mogą się przyjąć i zazwyczaj się utrzymują.

Teraz, gdy minęła już ponad jedna czwarta roku 2017, nasze zarosty ponownie trafiły na pierwsze strony gazet jako „modne”, „fajne” i część naszego „stylu”. Zazwyczaj wyskakiwałbym z rękawem i energicznie bronił naszych bokobrodów, oczerniając takie oskarżenia. Ale jeśli się nad tym zastanowić, w niektórych przypadkach wydaje się, że takie etykiety mają w sobie sporo prawdy. Pozwólcie, że wyjaśnię...

Żyjemy w czasach, w których młodzi ludzie podążają za modą. Od różnych fryzur po modne ubrania i dodatki. Dotyczy to również wyboru zarostu. Nie twierdzę, że każdy mężczyzna, który

decyduje się zapuścić brodę, podąża za modą lub stara się być wyjątkowo modny. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich. Jednak zarost stał się bardzo popularny wśród mężczyzn w wieku 20-28 lat, którzy często bawią się pomysłem zapuszczenia brody. Zazwyczaj skutkuje to tym, że zarost pojawia się dzisiaj, a jutro znika.

Oczywiście, jak wszystko w życiu, style i trendy ulegają zmianom. Wydaje się, że dotyczy to również mężczyzn i ich owłosionych twarzy. Przez lata wąsy nieustannie ewoluowały, podobnie jak styl brody mężczyzn, w tym jej kształt, długość, a ostatnio także kolor.


Chociaż nie jestem wielkim zwolennikiem etykietek i negatywnych opinii na temat zarostu, rozumiem, dlaczego czasami się one utrzymują. Myślę, że to po prostu część tego, jak świat się zmienia. Czasy się zmieniają, a my, jako rasa ludzka, podążamy za nimi, przez dobre, złe i cholernie brzydkie.

Dziękujemy za poświęcenie czasu na odwiedzenie naszej strony internetowej i przeczytanie naszego bloga. Jak zawsze, gorąco zachęcam do poświęcenia chwili na podzielenie się swoimi przemyśleniami w sekcji komentarzy, którą znajdziecie bezpośrednio pod tym postem.

Macie propozycję tematu na przyszły wpis na blogu? Podzielcie się nią z nami!

Do następnego razu, Beard on Brothers, Beard on...